Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Miejski Klub Sportowy Babia Góra Sucha Beskidzka

Wspierają nas

Seniorzy

Seniorzy (45)

Mocno okrojony skład nie przeszkodził Babiej Górze w odniesieniu najwyższego w tym sezonie zwycięstwa.

- Cieszą tylko trzy punkty, bo jak dla mnie, to gra była żenująca – ostro podsumował mecz Babiej Góry z Żarkiem Barwałd trener Sławomir Bączek. Mecz wygrany przez suszan, co warto dodać. Patrząc na całe dziewięćdziesiąt minut, miał jednak opiekun Babiej Góry pełne prawo do takiego sformułowania.

Zero straconych goli, trzy mecze, siedem goli, dziewięć punktów – piłkarze Babiej Góry w od minionej niedzieli do obecnej soboty spędzili na boisku 270 „ligowych” minut. Po każdym z tych spotkań mogli na środku boiska zaprezentować taniec radości z powodu dopisania do swojego dorobku kolejnych trzech punktów. Tak kolejnych, bo wcześniej Babia Góra wygrała jeszcze dwa inne spotkania – z liderem i wiceliderem. też bez starty gola.

Z aktualnym liderem tabeli wadowickiej A-klasy, Cedronem Brody, Babia Góra Sucha Beskidzka wygrała tydzień temu 1:0 po bramce Dawida Choczyńskiego. W sobotę 14. maja drużyna ze stolicy powiatu suskiego rozgromiła wicelidera – Znicz Sułkowice Bolęcinę zwyciężając aż 4:0. Ręce same składały się do oklasków patrząc na poczynania suszan zwłaszcza w drugiej połowie spotkania – Babia Góra stłamsiła i zabiegała przeciwnika. W tej części gry zdobyła trzy gole, mogła dwa razy tyle. – Dawno nie widziałem tak grającej Babiej Góry – komentowali opuszczający stadion kibice.

Najpierw Cedron Brody, następnie Znicz Sułkowice-Bolęcina - dwie z rzędu wizyty na stadionie przy ulicy Mickiewicza w Suchej Beskidzkiej złożą w najbliższym czasie czołowe drużyny wadowickiej A-klasy. Jedna już złożyła - niepokonany w 2016 roku Cedron Brody (jeden remis, pięć zwycięstw) od soboty... niepokonany już nie jest. Babia Góra za sprawą trafienia Dawida Choczyńskiego, który najprzytomniej zachował się w polu karnym i z bliskiej odległości skierował piłkę do bramki, wygrała 1:0

 - To był chyba nasz najlepszy mecz w sezonie - powiedział trener gospodarzy Sławomir Bączek. - Kibice mogli być zadowoleni, bo spotkanie było naprawę emocjonujące i trzymające w napięciu - dodał.

Babia Góra mogła i powinna wygrać wyżej - sytuacje sam na sam nie wykorzystywał jednak Choczyński, w samej końcówce z ostrego kąta do pustej już bramki nie trafił Łukasz Mika. - Chłopcy zostawili kawał zdrowia na boisku, walczyli na jego całej długości - dodał Bączek.

"Swoje" zrobił też między słupkami Artur Kachnic, który wybronił sytuację sam na sam z jednym z zawodników gości.

Najlepszym podsumowaniem spotkania jest to, że gospodarze zostali skomplementowani za postawę przez trenera gości i bramkarza w jednej osobie, czyli Marka Szubę. Miły gest.

Babia Góra Sucha Beskidzka - Cedron Brody 1:0 (0:0)

Gol dla Babiej Góry: Choczyński.

Składy:

Babia Góra: Kachnic - Chrząszcz, Kudzia, Burliga, Ścieszka, Wójtowicz, Magiera, Żaczek (80' Stróżak), Kociołek, Piątek (75' Mika), Choczyński. Rezerwowi: Pacyga, Bielarz.

Cedron: Szuba - Dobisz, Stanisławczyk, Kołodziej, Klimaś, Bogacz, Łężniak, Kraus, Zieliński, Ziaja, Kryjak. Rezerwowi: Kołodziej, Płaczek, Filipczak, Boczkaja.

Uznanie przeciwnika, kilka niewykorzystanych szans i niedosyt - taki jest obraz w drużynie Babiej Góry po wizycie na boisku Astry Spytkowice.

Spotkanie z Leskowcem Rzyki trzeba było przełożyć, z Narożem Juszczyn zagrać w Stryszawie. Dopiero za trzecim razem udało się zawodnikom Babiej Góry w rundzie wiosennej zawitać do Suchej Beskidzkiej na stadion przy ulicy Mickiewicza. Powrót na swoje śmieci okazał się udany - po dobrym spotkaniu suszanie zwyciężyli 3:1 Orła Wieprz.

Porażka z Narożem Juszczyn niewiele, żeby nie powiedzieć, nic nie zmieniła w drużynie Babiej Góry. - Jesienią mieliśmy serię siedmiu porażek z rzędu i wtedy nie wykonywaliśmy żadnych nerwowych ruchów. Teraz również panika nie była do niczego potrzebna - wyjaśnia trener Babiej Góry, Sławomir Bączek.

Z problemami do derbowego spotkania z Babią Górą przystępowało Naroże Juszczyn. - W tygodniu gorączkę mieli bracia Drobny i Marcin Ferek. Do tego po meczu z Cedronem Brody chłopaki mieli głowy spuszczone. Obawiałem się też Babiej Góry - nie pomyliłem się na pewno w tym, że jest to inny, lepiej ułożony zespół niż na jesieni. Wtedy jednak bardziej walczyli - powiedział trener Naroża Jakub Jeziorski.

W zupełnie innych nastrojach rozpoczęła rundę wiosenną drużyna MKS Babia Góra Sucha Beskidzka. Przypomnijmy, po spadku do A-klasy podopieczni Sławomira Bączka zanotowali serię siedmiu porażek z rzędu. W niedzielne popołudnie Babia Góra wygrała w Sosnowicach 3:1.

Następna kolejka

HomeSeniorzyInformacje Top of Page