Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Miejski Klub Sportowy Babia Góra Sucha Beskidzka

Wspierają nas

poniedziałek, 16 maj 2016 10:07

Efektownie i efektywnie. Babia Góra 4-0 Znicz

Z aktualnym liderem tabeli wadowickiej A-klasy, Cedronem Brody, Babia Góra Sucha Beskidzka wygrała tydzień temu 1:0 po bramce Dawida Choczyńskiego. W sobotę 14. maja drużyna ze stolicy powiatu suskiego rozgromiła wicelidera – Znicz Sułkowice Bolęcinę zwyciężając aż 4:0. Ręce same składały się do oklasków patrząc na poczynania suszan zwłaszcza w drugiej połowie spotkania – Babia Góra stłamsiła i zabiegała przeciwnika. W tej części gry zdobyła trzy gole, mogła dwa razy tyle. – Dawno nie widziałem tak grającej Babiej Góry – komentowali opuszczający stadion kibice.

 

- Za nami kolejny dobry mecz. Za spotkanie z zespołami z czołówki punkty są przyznawane jak za każde inne. Musimy jeszcze zdobyć kilka oczek, żeby spokojnie się utrzymać – skomentował trener gospodarzy, Sławomir Bączek, chociaż te słowa wydają się być po bardzo dobrym starcie w rundzie wiosennej czystą kurtuazją.

W pierwszej połowie Znicz się jeszcze postawił. – Graliśmy nerwowo i chaotycznie. Dopiero po rozmowie w szatni chłopcy wzięli sobie do serca słowa, żeby grać piłką – wyjaśnia Bączek.

Na przerwę Babia Góra schodziła prowadząc już 1:0. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Dawida Sumery do bramki Znicza strzałem głową trafił Maciej Żaczek.

Po przerwie przewaga gospodarzy nie podlegała dyskusji. Niesieni dopingiem kibiców piłkarze ze stadionu przy ulicy Mickiewicza raz za razem przedostawali się w okolice pola karnego gości. Na 2:0 podwyższył Rafał Magiera – wcześniej piłkę ładnie na prawą stronę do Piotra Pacygi przerzucił Przemysław Burliga. Magiera popisał się w tej sytuacji mierzonym uderzeniem w długi róg. Chwilę później Magiera mógł dołożyć asystę - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego niecelnie główkował Żaczek.

Babia Góra przeprowadzała ataki lewym i prawym skrzydłem, każde prostopadłe podanie od Michała Wójtowicza w kierunku Choczyńskiego „śmierdziało golem”. Goście byli wyraźnie zaskoczeni takim obrotem sytuacji. Ich trener dokonał kilku zmian w składzie, ale te niewiele mogły pomóc na tak usposobioną Babią Górę.

Na 3:0 podwyższył Choczyński, który wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem Znicza. Chwilę później Magiera świetnie podał do Choczyńskiego, ten naciskany przez obrońców gości wycofał piłkę poza pole karne do nadbiegającego Wójtowicza. Strzał wychowanka Babiej Góry, zmierzający w samo okienko, efektownie na rzut rożny wybił bramkarz wicelidera A-klasy.

Na siedem minut przed zakończeniem spotkania Wójtowicz prostopadle podał do Łukasza Miki, ten minął bramkarza i strzelił do pustej bramki. 

Goście byli kompletnie oszołomieni takim nokautem i marzyli o tym, żeby ten koszmar się skończył. Babia Góra nie rezygnowała i chciała jeszcze dobić przeciwnika – piłkę po strzale zza pola karnego Wójtowicza wybronił jednak golkiper Znicza. – Powtarzam zawodnikom, żeby grali od początku do końca na maxa. Jak widać, chłopaki podjęli temat – chwali swoich podopiecznych Bączek.

Babia Góra znajduje się w ścisłej czołówce drużyn, jeżeli popatrzymy tylko na tabelę rundy wiosennej. Jeżeli wygra zaległy mecz z Leskowcem Rzyki (26. maj, Sucha Beskidzka), wówczas z dorobkiem dziewiętnastu punktów znajdowałaby się na czele takiej stawki. Czy trener Bączek nie może już doczekać się momentu, kiedy wszystkie drużyny z takiej samej pozycji, czyli od początku przyszłego sezonu, przystąpią o awans do okręgówki? – Zobaczymy co będzie, chociaż z takiego myślenia nie ma nic. Liczy się tu i teraz – tonuje nastroje trener Babiej Góry. – Każde zwycięstwo buduje atmosferę i to widać po drużynie Babiej Góry. W Suchej Beskidzkiej zebrała się fajna grupa chłopaków. Oni wiedzą, że jeżeli będą chcieli dalej ciężko pracować, to będą grać jeszcze lepiej. Na razie niech się cieszą ze zwycięstw, bo na początku sezonu było z tym krucho – dodał na zakończenie Sławomir Bączek.

Babia Góra Sucha Beskidzka – Znicz Sułkowice-Bolęcina4:0 (1:0)

Gole dla Babiej Góry: Żaczek, Magiera, Choczyński, Mika.

Skład Babiej Góry: Kachnic - Chrząszcz, Burliga, Kudzia (70' Piątek), Ścieszka, Pacyga (77' Mika), Wójtowicz, Żaczek, Sumera, (77' Stróżak), Magiera, Choczyński. Rezerwowy: Młyński, Rzepka.

Dodaj komentarz

Redakcja serwisu babiagora.info nie odpowiada za komentarze zamieszczone pod artykułami i nie utożsamia się z ich treścią. Jednocześnie podkreślamy, iż nie jest to miejsce dla poniżania zawodników, działaczy, mieszkańców, wierzących, w tym katolików i innych. Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób.


Kod antyspamowy
Odśwież

Następna kolejka

HomeSeniorzyEfektownie i efektywnie. Babia Góra 4-0 Znicz Top of Page