Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Miejski Klub Sportowy Babia Góra Sucha Beskidzka

Wspierają nas

niedziela, 06 wrzesień 2015 22:13

Babia Góra 0-1 Stanisławianka Stanisław

Leskowiec Rzyki, Płomień Sosnowice, Naroże Juszczyn i po sobocie - Stanisławianka Stanisław Dolny - jeszcze niedawno Babia Góra szykowała się do spotkań z Sołą Oświęcim, Unią Oświęcim czy derbowych z Jałowcem Stryszawa, Tempo Białka. Po spadku do A-klasy rzeczywistość w suskim klubie jest taka, że cztery wymienione na wstępie drużyny to nowi rywale Babiej Góry i zespoły, które okazały się w sezonie 2015/2016 lepsze od suszan.

 

Wszystkie porażki zostały poniesione jedną bramką. Nawet kiedy Babia Góra przegrywała 3:1 w Juszczynie, potrafiła doprowadzić do wyrównania - cóż jednak z tego, skoro w końcówce straciła gola na 4:3?

Ze Stanisławianką miało być inaczej. Rzut oka na tabelę - Stanisławianka z jedną co prawda wygraną (z Orłem Wieprz, przy okazji - to kolejny rywal Babiej Góry), ale i porażki, dwie, z Astrą Spytkowice i Cedronem Brody.

Doświadczenie - słowo klucz powtarzane przez trenera Sławomira Bączka znowu okazało się kluczowe. Doświadczenie Babiej Góry było dziś albo na trybunach z powodu kontuzji (Łukasz MikaTomasz Ścieszka), albo gdzieś indziej (Sebastian Tłok, który tydzień temu asystował przy wszystkich bramkach Babiej Góry). Całe szczęście, że po ubiegłotygodniowych potrafili się „poskładać” Michał Bałos i Kuba Kociołek. "Doświadczenie" Stanisławianki za to grało – sześciu zawodników z rocznika 80 umiejętnościami może nie robiło jakiejś różnicy, ale potrafili (zwłaszcza pokazała to druga połowa) w pewnym momencie „poszanować piłkę”, zagrać kilka podań wzdłuż i wszerz, do przodu, do tyłu.

Babia Góra chciała za wszelką cenę strzelić gola. Widać gołym okiem, że zawodnikom ciąży to, że jeszcze nie zdobyli żadnego punktu. O ile do przerwy sytuacji do otwarcia konta bramkowego (z obu stron) było dramatycznie mało (najlepszą miał Piotr Pacyga), o tyle w drugiej szans już kilka było (też z obu stron).

W 55. minucie po faulu na Bałosie z rzutu wolnego w pole karne dośrodkował Pacyga. Po zamieszaniu w polu karnym do piłki dopadł Przemysław Burliga, ale nieznacznie, o centymetry, chybił. Po drugiej stronie pierwsze ostrzeżenia wysłała Stanisławianka – w słupek trafił Wiktor Serwin. Chwilę później na placu gry pojawił się Roman Barzyczak – strzelec dwóch goli w spotkaniu z Narożem został w tym momencie najbardziej wysuniętym napastnikiem.  Nieco do tyłu został wycofany Pacyga.

Fatalnie dla Stanisławianki mógł się zakończyć błąd bramkarza Janusza Kajfasza, który popełnił błąd po dośrodkowaniu w pole karne. Piłka spadła pod nogi Pacygi – pomocnik Babiej Góry miał przed sobą pustą bramkę, lecz jego strzał z pierwszej piłki nie trafił do bramki…

Od 70 do 75. minuty Stanisławianka przeprowadziła cztery groźne, bardzo groźne akcje. Najpierw Karol Kołodziejprzepchnął Jacka Kudzię, ale w sytuacji sam na sam z Arturem Kachnicem nie tyle bramkarz Babiej Góry wyszedł obronną ręką, co Kołodziej fatalnie przestrzelił. Chwilę później Maciej Odrowąż trafił w słupek, kilkadziesiąt sekund później jeden z zawodników gości strzelił z kilku metrów wysoko nad poprzeczką. Kolejna akcja Stanisławianki zakończyła się już golem – podanie z głębi pola trafiło do Adriana Zabawy, a ten przelobował Kachnica. Inna sprawa, że zawodnik Stanisławianki w momencie podania był na spalonym. Boczny nie nadążył za akcją – był ok. 3-4 metry bliżej środka boiska w kluczowym momencie rozpoczęcia akcji...

Po raz kolejny piłkarze Babiej Góry zostali skarceni za ułańską fantazję. Oczywiście nikt nie zamierzał godzić się z drugą z rzędu porażką na własnym stadionie (do końca meczu pozostało piętnaście minut), ale stuprocentowych okazji Babia Góra już nie stworzyła. Owszem, był strzał (niecelny) z rzutu wolnego Michała Wójtowicza, było mocne uderzenie z 10. metrów Burligi, które poszybowało wysoko nad poprzeczką. Ale nic więcej.

Babia Góra Sucha Beskidzka - Stanisławianka Stanisław 0:1 (0:0)

Gol dla Stanisławianki: Zabawa.

Składy:

Babia Góra: Kachnic - Rzepka, Stróżak, Kudzia, Chrząszcz, Żmuda (46' Bałos), Wójtowicz, Kociołek, Pacyga (85' Szarlej), Świerkosz (65' Barzyczak), Burliga.

Stanisławianka: Kajfasz - Król, Jurek, Kołodziej, Cezar (88' Orgal), Odrowąż, Serwin, Grabek, Rzepka, Góra (70' Zabawa), K. Kołodziej.

Komentarze   

 
Wiesław
+1 #2 Wiesław 2015-09-13 15:54
Nowe władze,była nadzieja,ale nadzieja wiadomo kogo jest matką.Odpuściłe m sobie chodzenie na mecze,trza zadbać o pikawę lecz pilnie śledzę dokonania i jasno widać że idziemy na awans.Wyraźnie miał ktoś nosa co do trenera bo ma doświadczenie w awansie w tą stronę.Tak trzymać.
Cytować
 
 
terry
+6 #1 terry 2015-09-07 09:55
Brakuje naszym zawodnikom doświadczenia. I umiejętności. Trener też słaby. Bądźmy obiektywni i nie piszmy ze był spalony przy tej bramce dla Stanisławia bo go nie było. Nie wiem gdzie autor go widział, jak zawodnik Stanisławia w momencie podania był metr przed naszym obrońcą, a nim ten się zdążył zorientować co się dzieje był już 2 metry za nim z piłką przy nodze. Także troche obiektywizmu drodzy kibice naszego klubu :)
Cytować
 

Dodaj komentarz

Redakcja serwisu babiagora.info nie odpowiada za komentarze zamieszczone pod artykułami i nie utożsamia się z ich treścią. Jednocześnie podkreślamy, iż nie jest to miejsce dla poniżania zawodników, działaczy, mieszkańców, wierzących, w tym katolików i innych. Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób.


Kod antyspamowy
Odśwież

Następna kolejka

HomeSeniorzyBabia Góra 0-1 Stanisławianka Stanisław Top of Page