Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!

Miejski Klub Sportowy Babia Góra Sucha Beskidzka

Wspierają nas

czwartek, 03 wrzesień 2015 12:35

Naroże Juszczyn 4-3 Babia Góra

Może słowa "to mecz, który przejdzie do historii" są zbyt odważne, ale w niedzielne popołudnie w Juszczynie nikt nie mógł narzekać na nudę. Siedem goli, kilka świetnych parad bramkarzy (brylował w tym zwłaszcza Artur Kachnic z Babiej Góry), masa niewykorzystanych okazji. Tu akurat palmę pierwszeństwa mają zawodnicy Naroża - Tomasz Lipka i Marcin Drobny. Z drugiej strony ten pierwszy zanotował dwie asysty, ten drugi zdobył trzy gole. - Do naszej skuteczności się nie przyczepiajmy. Problemem jest to, że zdobywamy trzy, cztery gole i mecz nie jest wcześniej już rozstrzygnięty - powiedział trener Naroża, Jakub Jeziorski.

 

Obie drużyny w poprzedniej kolejce przegrały. Babia Góra z Płomieniem Sosnowice, a Naroże w Brodach. Faworyt spotkania był jeden - w sumie przed każdym meczem w tej klasie rozgrywkowej Naroże takim będzie. - Dwóch braci robi w Narożu całą grę. Napastnik przestawiał naszych zawodników jak juniorów. Właśnie doświadczenia brakuje nam najbardziej. Gdybym miał dwóch takich zawodników, inaczej ten mecz by wyglądał - przyznał opiekun Babiej GórySławomir Bączek

Babia Góra po raz kolejny zagrała niezłe zawody, po raz kolejny nie dopisuje jednak do swojego dorobku punktowego żadnej zdobyczy. - Brakuje nam stabilności, nie gramy takim samym ustawieniem mecz po meczu, muszę stosować zbyt wiele roszad - dodał Bączek. Dwie wymuszone kontuzjami zmiany musiał dokonać jeszcze przed przerwą - Kubę Kociołka i Łukasza Mikę zmienili Sebastian Tłok i Roman Barzyczak. Dwójka rezerwowych zapisała się kapitalnie w statystykach - Tłok miał trzy asysty, Barzyczak zdobył dwa gole.

Prowadzenie dla Naroża zapewnił w 15. minucie Marcin Drobny - były napastnik Porońca Poronin, Dalinu Myślenice czy Turbacza Mszana Dolna dopadł szybciej do piłki od Kachnica i go przelobował. Babia Góra chciała szybko odpowiedzieć - pięć minut później na strzał z dystansu zdecydował się Michał Wójtowicz. Piłkę pewnie łapie jednak Michał Fidelus. W 23. minucie Babia Góra mogła doprowadzić do remisu - podanie z głębi pola od Michała Stróżaka trafiło do Przemysława Burligi, ale ten przegrał sytuację sam na sam z Fidelusem. W odpowiedzi Karol Pietrzak "zamknął oczy" przy strzale głową po dośrodkowaniu od Marcina Drobnego i pierwsze oznaki niezadowolenia pojawiły się wśród kibiców gospodarzy. Nie pierwsze, bo Naroże mimo zdobycia ostatecznie czterech goli, zmarnowało kilka "patelni". Chwilę po strzale Pietrzaka, oko w oko z Kachnicem znalazł się Marcin Drobny - górą był bramkarz gości. 

Niesamowicie ciekawe były ostatnie minuty pierwszej połowy - Drobny przegrał pojedynek z Kachnicem, kapitalny strzał Pietrzaka zatrzymał się na poprzeczce. Babia Góra nie pozostawała dłużna - dośrodkowanie z lewej stronyMichała Chrząszcza w pole karne wyłapał Fidelus, choć tuż za nim gotowy przejęcia piłki i skierowania jej do pustej bramki był Barzyczak (po wejściu na boisko został przesunięty do ataku, nieco do tyłu cofnął się Burliga). W 45. minucie kolejną wrzutkę w pole karne Babiej Góry piąstkuje Kachnic, piłkę przejmuje Wójtowicz i po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów zagrywa na lewo do Tłoka. Pomocnik Babiej Góry dośrodkowuje w pole karne, gdzie wślizgiem całą akcję kończy Barzyczak. Babia Góra doprowadza do wyrównania, kilka chwil później zawodnicy obu drużyn są już w szatniach.

Druga połowa zaczęła się tak samo jak pierwsza - efektownie i z golami. Tym razem nie z jednym, lecz z trzema. Bardzo ładne zagrania z pierwszej piłki Lipki (zmienił kontuzjowanego Dominika Chorążego) trafiły do Marcina Drobnego, który nie zmarnował wybornych okazji. 3:1 i po zawodach? Nic z tych rzeczy! Indywidualna akcja Tłoka, który ograł 3 zawodników Naroża!, podanie do Barzyczaka i Babia Góra łapie kontakt.

Stracony gol spowodował zapewne zwiększenie ciśnienia u zawodników gospodarzy - u kibiców Naroża i szkoleniowca na pewno - i za chwilę znowu zrobiło się gorąco pod bramką Kachnica. Marcin Kryjak i Lipka przegrali pojedynki sam na sam z Kachnicem! - Nie będę mówił, że każdy strzał na Babią Górę to była sytuacja stuprocentowa. Zdobyliśmy jednak cztery gole, powinno ich być dwa razy więcej. Duże brawa należą się Kachnicowi - pochwalił golkipera Babiej Góry Jeziorski.

Po godzinie gry Babia Góra miała rzut wolny z prawej strony. Dośrodkowanie w pole karne Tłoka trafiło do kompletnie niepilnowanego Burligi, a ten strzałem z woleja zdobył premierową bramkę dla suskiej drużyny. - Nie spodziewałem się, że przy prowadzeniu 3:1 zapracujemy sobie na tak nerwową końcówkę! Przy tym golu zachowaliśmy się nieodpowiedzialnie nie tyle jeżeli chodzi o zawodników, co o grę obronną - stwierdził Jeziorski.

Po tym golu tempo spotkania nieco siadło - takich szaleńczych ataków z obu stron już nie było. W 70. minucie Tłok dośrodkował w pole karne z rzutu rożnego i minimalnie nad poprzeczką główkował Artur Rzepka. Po przeciwnej stronie Marcin Drobny znalazł się znowu sam na sam z Kachnicem - bramkarz Babiej Góry sparował piłkę na poprzeczkę. W 77. minucie Marcin Drobny łatwo uciekł dwóm zawodnikom Babiej Góry, wpadł w pole karne i został sfaulowany przez Kachnica. Żółta kartka dla bramkarza gości (jakby była czerwona, nie można by było mieć zastrzeżeń) i jedenastka dla gospodarzy, którą kilka sekund później na gola zamienił Marcin Ferek.

- A-klasowa rzeczywistość jest twarda i nie ma w niej lekko. Nie trzymaliśmy swoich stref przy dwóch straconych golach po przerwie. Byliśmy dziurawi jak ser szwajcarski. Artur Rzepka zagrał ogólnie dobre zawody, ale przy tym karnym, jak zawodnik gospodarzy odwrócił naszą dwójkę będących przy nim piłkarzy... Gdyby był jeden, można by było zrozumieć, ale dwóch... Tak się nie da grać. Popełniliśmy prosty błąd, to boli - stwierdził Bączek.

Po końcowym gwizdku sędziego piłkarze Naroża na środku boiska długo świętowali wygraną, a zawodnicy Babiej Góry udali się do szatni. - Wcale nie uważam, że Babia Góra była najsłabszą drużyną, z którą graliśmy w tym sezonie. To młody zespół, w przebudowie, który ma jednak kilku ciekawych zawodników. Na pewno potrzebują czasu. Mimo tej porażki, powinni jednak po tym meczu w coś uwierzyć - podsumował Jakub Jeziorski.

- Fajnie, że potrafiliśmy się podnieść z wyniku 3:1 na 3:3, ale nie pociągnęliśmy tego dalej. Szkoda, że nie mamy takich doświadczonych zawodników jak bracia Drobni, bo ta młodzież miałaby się od kogo uczyć. Do tego nękają nas kontuzje - naciągnięcia, skręcenia... Za tydzień gramy ze Stanisławianką u siebie, może tam wreszcie zapunktujemy? - zastanawia się Sławomir Bączek.

Naroże Juszczyn - Babia Góra Sucha Beskidzka 4:3 (1:1)

Gole dla Naroża: M. Drobny (trzy). M. Ferek (k.)

Gole dla Babiej Góry: Barzyczak (dwa), Burliga.

Składy:

Naroże: Fidelus - Gąstała (85' Uczniak), Baziński, Kardaś, M. Ferek, R. Drobny, Pietrzak (66' G. Ferek), Kuszyk, Chorąży (46' Lipka), Kryjak (70' Trybała), M. Drobny.

Babia Góra: Kachnic - Rzeźniczak (77' Świerkosz), Rzepka, Stróżak, Chrząszcz, Bałos, Mika (36' Barzyczak), Kociołek (32' Tłok), Pacyga (62' Szarlej), Wójtowicz, Burliga.

 

Dodaj komentarz

Redakcja serwisu babiagora.info nie odpowiada za komentarze zamieszczone pod artykułami i nie utożsamia się z ich treścią. Jednocześnie podkreślamy, iż nie jest to miejsce dla poniżania zawodników, działaczy, mieszkańców, wierzących, w tym katolików i innych. Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób.


Kod antyspamowy
Odśwież

Następna kolejka

HomeSeniorzyNaroże Juszczyn 4-3 Babia Góra Top of Page