|
|
|
Wygrać, a później zobaczymy... / LUKS Skrzyszów - MKS Babia Góra Sucha Beskidzka, sobota godz. 12:00 |
|
|
|
|
Wpisany przez Maciej Krzyśkow
|
|
Piątek, 06 Maj 2011 21:20 |
|

Ostatnie spotkanie w sezonie 2011 rozegrają w sobotę szczypiorniści MKS Babia Góra Sucha Beskidzka. Wyjazdowy mecz z LUKS Skrzyszów będzie jednocześnie walką o czołowe miejsca w 3. lidze małopolskiej mężczyzn - przy sprzyjających warunkach MKS Babia Góra może zostać nawet mistrzem. - Najważniejsze to zagrać dobre zawody. Jedziemy do Skrzyszowa po zwycięstwo, a co będzie później, to się dopiero okaże - tonuje nastrój kapitan MKS Babia Góra Sucha Beskidzka i dodaje: - Pojedzemyy osłabieni brakiem Mariusza Jopka i Grześka Skórki, ale cel się nie zmienia. Na piątkowym treningu nakreślona została taktyka, która mamy nadzieje okaże się skuteczna i zapewni nam zwycięstwo. Najważniejsze to zneutralizować dwóch dobrze nam znanych zawodników rywali i zabezpieczyć dostęp do własnej bramki. Z przodu na pewno uda nam się trafić parę razy (śmiech).
|
|
Zmieniony: Piątek, 06 Maj 2011 21:41 |
|
Odrabiają straty w dobrym stylu / MKS Babia Góra Sucha Beskidzka - UKS Krakowiak Kraków 33:26 |
|
|
|
|
Wpisany przez Maciej Krzyśkow
|
|
Niedziela, 17 Kwiecień 2011 18:33 |
|

Bardzo dobrze w rundzie rewanżowej 3. ligi małopolskiej mężczyzn spisują się zawodnicy MKS Babia Góra Sucha Beskidzka. W niedzielę w hali ZSZ im Walerego Goetla w Suchej Beskidzkiej pokonali UKS Krakowiak Kraków 33:26 (17:11). - Może to zabrzmi nieskromnie, ale o takich meczach szybko zapominamy, bo dopiero w kolejnych będą nas czekały ciężkie przeprawy. Zakładaliśmy zwycięstwo z Krakowiakiem i osiągnęliśmy go - mówi kapitan MKS Babia Góra Sucha Beskidzka, Artur Stec.
|
|
Zmieniony: Wtorek, 19 Kwiecień 2011 17:31 |
|
|
Urządzą sobie trening strzelecki? / MKS Babia Góra Sucha Beskidzka - UKS Krakowiak Kraków, niedziela godz. 12:00 |
|
|
|
|
Wpisany przez Maciej Krzyśkow
|
|
Czwartek, 14 Kwiecień 2011 20:41 |
|

Piłkarze ręczni MKS Babia Góra Sucha Beskidzka wracają na parkiet w ZSZ im Walerego Goetla w Suchej Beskidzkiej. Opromienieni wyjazdowym zwycięstwem nad Old Boys Bochnia 32:30 suscy szczypiorniści zmierzą się w niedzielę o godzinie 12:00 ze zdecydowanie najsłabszym w tym sezonie zespołem 3. ligi małopolskiej mężczyzn, UKS Krakowiak Kraków. Goście z Krakowa nie zdobyli jeszcze punktu w tych rozgrywkach i nie mamy nic przeciwko, żeby ta statystyka została podtrzymana w niedzielnym meczu. - Wygrana z Old Boys Bochnia była nam bardzo potrzebna. Takie wygrane pokazują każdemu z nas, że ciężkie treningi mają sens. Nie możemy jednak zlekceważyć spotkania z Krakowiakiem. W pierwszej rundzie co prawda gładko wygraliśmy z nimi na wyjeździe, więc tym bardziej przyjadą do nas umotywowani, żeby zmazać tamtą plamę. Nie boimy się jednak, a wręcz przeciwnie - po takiej wygranej jak w Bochni nie możemy doczekać się kolejnej okazji, by wyjść na parkiet udowodnić swoją wyższość nad kolejnym rywalem - zapowiada kapitan MKS Babia Góra Sucha Beskidzka, Artur Stec. Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców na niedzielny mecz MKS Babia Góra Sucha Beskidzka z UKS Krakowiak Kraków - wstęp wolny!!!
|
|
Zagrali na maksa i.. wygrali / Old Boys Bochnia - MKS Babia Góra Sucha Beskidzka 30:32 |
|
|
|
|
Wpisany przez Maciej Krzyśkow
|
|
Niedziela, 10 Kwiecień 2011 11:18 |
|

Po takiej wygranej człowiek czuje, że treningi mają sens. Bardzo się cieszyliśmy z tej wygranej, bo była nam bardzo potrzebna nie tylko jeżeli chodzi o kolejne zdobyte dwa punkty, ale też dla nas jako zawodników. Podbudowaliśmy się - powiedział po wygranym meczu z Old Boys Bochnia 32:30 (17:15) kapitan MKS Babia Góra Sucha Beskidzka, Artur Stec. Mecz z drużyną z Bochni zakończył się dwubramkowym zwycięstwem drużyny Babiej Góry. Przez cały mecz to ekipa z Suchej Beskidzkiej była stroną dominującą – przed przerwą gospodarze tylko raz wyszli na prowadzenie. Prawdziwy horror nastał dopiero w ostatnich minutach spotkania. - W samej końcówce zrobiło się nerwowo, ale tym bardziej motywowało to nas i determinowało do osiągnięcia jak najlepszego wyniku. Konrad Grzela obronił karnego w 59. minucie przy stanie 31:30 dla nas (w całym meczu obronił aż trzy - przyp. red.) i wtedy wiedzieliśmy, że tego meczu nie przegramy - dodaje Stec.
|
|
Zmieniony: Niedziela, 10 Kwiecień 2011 14:02 |
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 13 |