top
logo


RSSrss do Babia Góra

Piłka nożna

Piłka ręczna

Zalogowany



Aktualności

Dzisiaj jest: Niedziela
20 Maja 2012
Imieniny obchodzą
Anastazy, Asteriusz, Bazyli, Bazylid,
Bazylis, Bernardyn, Bernardyna,
Bronimir, Iwo, Sawa, Teodor, Wiktoria

Do końca roku zostało 226 dni.
Zodiak: Byk

"
feed-image Feed Entries
Blisko, coraz bliżej... / MKS Babia Góra Sucha Beskidzka - LKS Sosnowianka Stanisław Dolny 0:0 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Maciej Krzyśkow   
Niedziela, 12 Czerwiec 2011 19:42

Największy krok w kierunku awansu do okręgówki został wykonany. Bezbramkowy remis z Sosnowianką Stanisław Dolny sprawia, że za tydzień w meczu z Żarkiem Stronie potrzebujemy minimum jednego punktu, by cieszyć się z powrotu do okręgówki. Sam mecz z Sosnowianką mógł się podobać - rekordowa ilość osób, która odwiedziła w niedzielne popołudnie stadion przy ulicy Mickiewicza, na brak nudy nie mogła narzekać. Mimo że mecz był wyrównany, to kilka okazji pod jedną i drugą bramką mogło zakończyć się strzeleniem gola. W naszej drużynie najlepsze okazje do zdobycia gola mieli: Łukasz Mika (strzał głową w drugiej połowie i strzał w poprzeczkę), Robert Starowicz (w pierwszej połowie w sytuacji sam na sam z Markiem Szubą strzelił nad poprzeczką) i Kuba Kociołek (w drugiej połowie jego strzał z lewej nogi w okienko obronił Szuba). Goście również mieli swoje okazje - za każdym razem jednak świetnie bronił Kamil Talaga. Najważniejszym celem w tym spotkaniu, było nie przegrać - cel został osiągnięty i teraz przed ostatnim meczem sezonu z Żarkiem w Stroniu wystarczy nam remis, by zakończyć sezon na pierwszym miejscu.

 

 

W niedzielne popołudnie na stadionie przy ulicy Mickiewicza było wszystko… oprócz goli. Kapitalna atmosfera na trybunach, zażarta walka na boisku, kilka naprawdę bardzo dobrych, stanowczo nie na rozgrywki A-klasy zagrań z jednej i z drugiej strony, parady bramkarzy, czerwona kartka, kontrowersje. Co do tego ostatniego, to mecz nagrywał członek zarządu Babiej Góry, Tomasz Wala (a propos - będzie dostępny w sprzedaży dla kibiców - szczegóły wkrótce na stronie!) i z pewnością dzięki temu będziemy wracać do tych zdarzeń co najmniej spornych - zwłaszcza z samej końcówki meczu - sytuacji. To spotkanie miało być zapamiętany na długo w Suchej Beskidzkiej, bo wygrana MKS Babia Góra dawała podopiecznym Jacka Kudzi mistrzostwo A-klasy i awans do okręgówki. Mimo że ostatecznie padł bezbramkowy remis, z całą pewnością to spotkanie jeszcze na długo będzie w pamięci kibiców, którzy pofatygowali się na to spotkanie.

O tym, że to mecz na szczycie, w którym kości będą trzeszczały i nikt nie zafunduje nikomu taryfy ulgowej, przekonaliśmy się w 12. minucie. Po podaniu z głębi pola od Tomasza Ścieszki, Robert Starowicz ruszył na spotkanie z golkiperem Sosnowianki, Markiem Szubą. Bramkarz gości po tym spotkaniu potrzebował interwencji masażysty. Cztery minuty później niemal w identycznej sytuacji jak Starowicz mógł się znaleźć Michał Pacyga - ponownie podawał Ścieszka. Pacyga nie zdołał jednak opanować piłki. Kibice Babiej Góry już widzieli piłkę w siatce Sosnowianki w 27. minucie po tym, jak do czystej pozycji strzeleckiej starali się dojść Pacyga i Starowicz. Zagrożenia pod bramką Szuby większego nie było, a bardzo groźną sytuację miała kilkanaście sekund później Sosnowianka. Po bardzo ładnej kontrze i podanie z głębi pola, w sytuacji sam na sam z Kamilem Talagą znalazł się Dawid Oleksy. Bramkarz Babiej Góry fantastycznie obronił ten strzał i goście mieli tylko rzut rożny. Kilka minut później z kolei najlepszą okazję przed przerwą miała Babia Góra - po faulu na jednym z najlepszych w naszych szeregach Michale Bałosie w 34. minucie, gospodarze szybko wznowili grę. Bałos podał do Starowicza, ten mimo asysty obrońcy Sosnowianki zdołał się odwrócić i stanął oko w oko z Szubą. Niestety, Robert Starowicz przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 38. minucie sędzia nie podyktował ewidentnego faulu na Starowiczu, który mógł znaleźć się oko w oko z Szubą. Ogólnie jednak pierwsza połowa była wyrównana i żadna z drużyn nie chciała odkrywać wszystkich kart. O wiele więcej emocji było w drugiej połowie, a sama końcówka, może już nie tak dramatyczna jak w barażach o utrzymanie w A-klasie, ale też zostanie jeszcze…

Od początku drugiej połowy lepiej prezentowali się goście i częściej byli w posiadaniu piłki. Nie przekładało się to jednak na sytuacje pod naszą bramką. Z kolei Babia Góra w 53. minucie ponownie zagroziła bramce Szuby - do strzału składał się Ścieszka, ale na szczęście dla gości piłka została zablokowana przez jednego z defensorów Sosnowianki. Cztery minuty później Tomek Pacyga tak niefortunnie uderzył piłkę, że mógł zaskoczyć Talagę. Na szczęście skończyło się na strachu i na… zwiększeniu ilości papierosów wypalonych przez kibiców na trybunach. Piłka w siatce Sosnowianki znalazła się w 58. minucie – po błędzie Sebastiana Konopki futbolówkę przejął Michał Pacyga i podał do Starowicza. Napastnik Babiej Góry minął bramkarza Sosnowianki i skierował piłkę do pustej siatki. Część kibiców, która nie widziała podniesionej chorągiewki sędziego bocznego sygnalizującą pozycję spaloną Starowicza, wyskoczyła do góry i zaczęła się cieszyć z prowadzenia Babiej Góry. Niestety, przedwcześnie. 240 sekund później Michał Pacyga podaje do Michała Bałosa - prawy pomocnik Babiej Góry strzela z pierwszej piłki, ale Szuba był na posterunku. Z minuty na minutę rosła przewaga Babiej Góry, a Sosnowianka wyrażnie opadała z sił. Na strzał z dystansu zdecydował się w 67. minucie Łukasz Mika, który kilka minut wcześniej zastąpił Pawła Krzeszowiaka. Piłka po jego strzale trafiła tylko w poprzeczkę. W 71. minucie Starowicz podaje piętą do innego rezerwowego, Kuby Kociołka, a ten strzale płasko na bramkę gości. Szuba wybija piłkę na rzut rożny. Po tym kornerze do strzału głową doszedł ponownie Kociołek, ale piłka poszybowała obok słupka Sosnowianki. Chwilę później mieliśmy do czynienia z prawdziwym teatrem w wykonaniu Roberta Lemiechy, z którego żartowali nawet kibice Sosnowianki. Wprowadzony po przerwie rosły zawodnik padł jak rażony piorunem i sędzia nie wiedzieć czemu podyktował rzut wolny. Po zamieszaniu na naszym przedpolu, świetnie interweniował Kamil Talaga. Cztery minuty później kolejna kontrowersja - tym razem po przeciwnej stronie. Starowicz podaje do Michała Pacygi, ale sędzia pokazuje pozycję spaloną. Z wysokości trybun widać było, że o ofsajdzie nie mogło być mowy, a poczekać możemy tylko na nagranie wideo z meczu, by się jeszcze w tym przekonaniu upewnić. Pokaże ono, że spalonego nie było i co mogło się stać później - Michał Pacyga znalazłby się w sytuacji sam na sam z bramkarzem Sosnowianki. Na dziewięć minut przed zakończeniem meczu Robert Starowicz dośrodkował w pole karne, tam świetnie główkował Mika, ale piłka minimalnie przeszła obok bramki gości. Kilkadziesiąt sekund później Michał Pacyga przegrał pojedynek sam na sam z Szubą - golkiper gości wybił piłkę na rzut rożny! Babia Góra czuła, że lada moment padnie gol i naciskała jeszcze bardziej. W 86. minucie Michał Pacyga podaje do Roberta Starowicza, ten strzela na bramkę rywali, ale i tym razem Szuba nie dał się zaskoczyć. I nastał doliczony czas gry… Najpierw Roberta Starowicza nieprzepisowo powstrzymał zawodnik Sosnowianki - gdyby nasz napastnik minął tego obrońcę, wówczas znalazłby się oko w oko z Szubą. Sędzia pokazuje tylko żółty kartonik. Warto odnotować, że Sosnowianki w tym momencie grała już w 10-tkę - w 88. minucie drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartką został ukarany Maciej Dybał. W ostatnich minutach Sosnowianka miała dwa rzuty wolne, które były ostatnią szansą dla gości na zdobycie trzech punktów. W pole karne Babiej Góry powędrował nawet Szuba. Piłka ostatecznie znalazła się w rękawicach Talagi, który próbował natychmiast wznowić grę. Nasz golkiper został jednak z premedytacją sfaulowany właśnie przez Szubę. Wydawało się, że decyzja sędziego może być tylko jedna - wykluczenie dla bramkarza gości. Kartka była, ale ostatecznie tylko żółta! I kiedy wydawało się, że lada moment sędzia zakończy mecz, kolejny rzut wolny miała Sosnowianka. I znowu na nasze przedpole zawitał golkiper gości. Tym razem Talaga szybko złapał piłkę i chciał wznowić grę. W tym momencie sytuacja z przodu wyglądała 3 na 2 na korzyść zawodników Babiej Góry, a do tego bramka była pusta. Kiedy piłka szybowała w powietrzu, sędzia zakończył mecz…

Kto jednak będzie pamiętał o tych sytuacjach, jeżeli w niedzielę 19. czerwca minimum punkt wywalczymy na stadionie w Stroniach i będziemy cieszyć się z awansu? Tym razem to gospodarzom będzie zależało na wygranej, chociaż nawet i ta w sytuacji, gdy w meczu Burza Roczyny - Astra Spytkowice będzie dla nich niekorzystna sytuacja, może na niewiele im się zdać.  O czym my jednak mówimy - w tej rundzie MKS Babia Góra Sucha Beskidzka gra naprawdę dobrze i nie bez przyczyny zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. Kropkę nad i trzeba postawić w niedzielę w Stroniu!

MKS Babia Góra Sucha Beskidzka - LKS Sosnowianka Stanisław Dolny 0:0.

Składy:

Babia Góra Sucha Beskidzka: Talaga, T. Pacyga, Żaczek, Głuc, A. Listwan, Bałos, Krzeszowiak (53' Mika), Dyduch, Ścieszka (65' Kociołek), M. Pacyga, R. Starowicz.

Sosnowianka: Szuba, Konopka, Madejski, Bogacz (85' Babicz), Zaremba (66' Lemiecha), M. Dybał, W. Dybał, Klimczyk, Tylka, Płonka (78' Pacut), Oleksy. 

I POŁOWA

MKS Babia Góra Sucha Beskidzka

LKS Sosnowianka Stanisław Dolny

Strzały celne

1

1

Strzały niecelne

4

2

Rzuty rożne

3

2

Faule

9

9

Spalone

1

1

Żółte/czerwone kartki

1/0

0/0

II POŁOWA

MKS Babia Góra Sucha Beskidzka

LKS Sosnowianka Stanisław Dolny

Strzały celne

5

1

Strzały niecelne

7

3

Rzuty rożne

3

3

Faule

5

14

Spalone

6

3

Żółte/czerwone kartki

1/0

4/1

CAŁY MECZ

MKS Babia Góra Sucha Beskidzka

LKS Sosnowianka Stanisław Dolny

Strzały celne

6

2

Strzały niecelne

11

5

Rzuty rożne

6

5

Faule

14

23

Spalone

7

4

Żółte/czerwone kartki

2/0

4/1

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zmieniony: Czwartek, 16 Czerwiec 2011 21:59
 

Najbliższe mecze:


 
19.05.2012
Sobota
Seniorzy
godz. 17:00
Babia Góra - KS Chełmek
 

Sponsorzy

Sucha Beskidzka

Kobeton Sucha Beskidzka

Kuracjusz Beskidzki Sucha Bskidzka

Tequila Catering dom weselny

Stanislaw Lichosyt Firma Budowlana Babia Góra Sucha Beskidzka

  Babia Góra Pacyga



 Piekarnia Urbańska

APTEKA MEDYK

ul. MICKIEWICZA 56

Piekarnia Machaczka Sucha Beskidzka, Babia Góra

 

Bank Spółdzielczy Sucha Beskidzka, Babia Góra


Monter Kurów, Sucha Beskidzka, Babia Góra

metel

 

bottom

Wykonanie strony: goodlancer.pl
Designed by: Joomla Templates, ecommerce web hosting. Valid XHTML and CSS.

www.goodlancer.pl Blog IT Makijażystka Sucha Beskidzka