
Sekcje Klubu
Piłka nożna
Piłka ręczna
Zalogowany
Aktualności
| Dzisiaj jest: Niedziela |
| 20 Maja 2012 |
| Imieniny obchodzą Anastazy, Asteriusz, Bazyli, Bazylid, Bazylis, Bernardyn, Bernardyna, Bronimir, Iwo, Sawa, Teodor, Wiktoria |
| Do końca roku zostało 226 dni. Zodiak: Byk |
"
| Dwa gole w dwie minuty... i po zawodach / LKS Żuraw Krzeszów - MKS Babia Góra Sucha Beskidzka 1:6 |
|
|
|
| Wpisany przez Maciej Krzyśkow | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Sobota, 21 Maj 2011 19:18 | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Kamil Dyduch otworzył wynik spotkania z Żurawiem Krzeszów w pierwszej minucie, Robert Starowicz podwyższył na 2:0 w drugiej - takie otwarcie spotkania MKS Babia Góra Sucha Beskidzka z LKS Żuraw Krzeszów było dla nas idealne. Mecz ostatecznie zakończył się ostatecznie wygraną drużyny Babiej Góry 6:1, a różnica klas między oboma zespołami była bardzo widoczna. Babia Góra grała mądrze i rozważnie, czasami zbyt nonszalancko, ale z drugiej strony widać był gołym okiem, że gra po prostu ich cieszy i sprawia radość - o to przecież chodzi!. Nawet przy niewykorzystanych okazjach, albo składnych akcjach kibice Babiej Góry nagradzali piłkarzy zasłużonymi brawami.
Mimo zwycięstwa MKS Babia Góra Sucha Beskidzka z LKS Żuraw Krzeszów 2:1 w rundzie jesiennej (http://www.babiagora.info/jom/pika-nona-seniorzy/774-rezerwowi-pocignli-gr-mks-babia-gora-sucha-beskidzka-lks-uraw-krzeszow-21) i ostatniego miejsca w tabeli beniaminka Żurawia, przed sobotnim spotkaniem w Krzeszowie wcale nie wyczuwało się nastroju „czekającego spacerku”. – Do każdego meczu musimy podchodzić na 100 procent. Znajdujemy się w takim miejscu, że każda strata punktów na mecie sezonu może nas sporo kosztować, a później plucie sobie w brodę że można było zagrać lepiej tu czy tam, być skuteczniejszym, nic nam nie da - mówił szkoleniowiec MKS Babia Góra Sucha Beskidzka Jacek Kudzia. Na szczęście sobotni mecz lepiej nie mógł się rozpocząć dla Babiej Góry. W pierwszej minucie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Adriana Listwana w polu karne Żurawia głową zagrywa Robert Starowicz, a z najbliższej odległości, po strzale głową, wynik otwiera Kamil Dyduch. Drugi gol padł 60 sekund później - Starowicz wpadł z prawej strony w pole karne Żurawia i kapitalnym strzałem w długi róg podwyższył prowadzenie Babiej Góry. W tym momencie wielu kibiców Babiej Góry zaczęło się zastanawiać, czy możliwe jest strzelenie 90 goli ze średnią co minutę, albo czy za chwilę nie nadejdzie… koniec świata zgodnie z zapowiedziami pewnego proroka z USA. - Dwa procent ludzi ma przeżyć, więc może to 2 procent to ci, którzy są teraz w Krzeszowie? - takie i podobne komentarze świadczyły tylko o doskonałych humorach wśród kibiców Babiej Góry. Po prowadzeniu 2:0 w pierwszych minutach inaczej być nie mogło. Kolejne dwa mocne, a w zasadzie nokautujące uderzenia, mogła i powinna zadać Babia Góra w 15. minucie - podanie z głębi pola od Kamila Dyducha trafiło do Michała Bałosa, ale skrzydłowy Babiej Góry przegrał pojedynek z golkiperem Żurawia. Kilkanaście sekund później sytuację Bałosa skopiował Michał Pacyga - z podobnym skutkiem, czyli górą był bramkarz Żurawia. Cztery minuty później lewą stroną szarżował Tomek Ścieszka – minął dwóch obrońców, wycofał piłkę do Łukasza Miki a ten jak na tacy wystawił piłkę nadbiegającemu Bałosowi. Druga próba zdobycia gola przez Bałosa również była nieudana, ale za całą akcję Babia Góra zebrała oklaski od kibiców. Po raz pierwszy pod naszym polem karnym zrobiło się groźnie w 28. minucie - może groźnie za dużo powiedziane, bo wtedy to z rzutu wolnego uderzał Krzysztof Ćwiertnia, ale Kamil Talaga nie musiał nawet interweniować. Minutę później kolejną dogodną okazję zmarnował Michał Pacyga. W pierwszej połowie padł jeszcze jeden gol dla Babiej Góry. - Fantastyczne podanie z głębi pola od Michała Pacygi trafiło do Roberta Starowicza, a ten minął bramkarza Żurawia i trafił do pustej bramki - tak trzeciego gola dla Babiej Góry opisał Rafał Magiera, który z powodu problemów zdrowotnych (Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia!) pojawia się na ostatnio na meczach Babiej Góry w roli widza. Prowadzenie 3:0 wyraźnie rozluźniło naszych zawodników, bo za chwilę najlepszą okazję do zdobycia gola w tej części gry miał Żuraw Krzeszów. - Idealnie w tempo dostał piłkę zawodnik Żurawia, ale fantastyczną interwencją popisuje się Kamil Talaga. Brawo! - komplementował kapitalną interwencję Talagi Rafał Magiera. Jeszcze przed przerwą Robert Starowicz mógł skompletować hattrick, ale w 45. minucie przegrał pojedynek z bramkarzem Żurawia. Druga połowa zaczęła się prawie tak samo jak pierwsza - prawie jest dodane dlatego, że padł tylko jeden gol dla Babiej Góry. - Fantastyczna wymiana piłek między Michałem Pacygą i Michałem Bałosem zakończyła się podaniem tego drugiego do Roberta Starowicza. Robert strzelił z 8. metrów w krótki róg bramki Żurawia i mamy 3:0 - tak sytuację z 47. minuty, kiedy Babia Góra zdobyła czwartego gola opisał Magiera. Pięć minut później po faulu na Ścieszce do piłki ustawionej na 19. metrze podszedł Kamil Dyduch. Bramkarz Żurawia zdołał sparować to uderzenie na poprzeczkę i mieliśmy pierwszy w drugiej połowie rzut rożny dla Babiej Góry. Piłkarze z Suchej Beskidzkiej od tego momentu spuścili trochę z tonu - gra się wyrównała, ale nie przełożyło się to na żadne groźne sytuacje dla Żurawia. Babia Góra tymczasem wprowadzała kolejnych rezerwowych dając odpocząć poszczególnym zawodnikom. W 72. minucie w polu karnym Żurawia był faulowany Robert Starowicz. Sędzia nie miał wątpliwości i wskazał na jedenasty metr oddalony od bramki Żurawia. Pewnym egzekutorem karnego okazał się Starowicz i Babia Góra prowadziła 5:0. Na 10. minut przed zakończeniem meczu po akcji Jacka Leśniaka i Tomasza Ścieszki ten drugi niecelnie podawał na przedpole bramki Żurawia. Minutę później było już 6:0. Wprowadzony po przerwie Karol Głuc, który zajął miejsce w środku pola, podał do Dyducha, a ten efektownym strzałem z woleja podwyższył prowadzenie Babiej Góry. Niestety, nie udało się nam się zakończyć tego meczu z zerowym kontem bramkowym - w 84. minucie po rzucie wolnym Ćwiertni, Talaga sparował piłkę do boku. W pewnym momencie została ona wybita do góry …. - Wybijałem piłkę, a zawodnik Żurawia po prostu się we mnie wrąbał. Karnego absolutnie nie było - powiedział po meczu Adrian Listwan, ale decyzja sędziego była nieubłagana. Rzut karny został wykorzystany przez zawodnika Żurawia. Do końca sezonu pozostały tylko cztery spotkania. Terminarz jest powszechnie znany – Burza Roczyny u nas, Błyskawica Marcówka na wyjeździe, Sosnowianka Stanisław Dolny u nas i wyjazd do Żarka Stronie. Panowie - 360 minut gramy na maksa i będzie pięknie! LKS Żuraw Krzeszów - MKS Babia Góra Sucha Beskidzka 1:6 (0:3) 0:1 - Dyduch 1' 0:2 - R. Starowicz 2' 0:3 - R. Starowicz 41' 0:4 - R. Starowicz 47' 0:5 - R. Starowicz (k.) 73' 0:6 - Dyduch 81' 0:6 - zawodnik gospodarzy (k.) 85' Skład MKS Babia Góra Sucha Beskidzka: Talaga, Barzyczak, Cichy, Żaczek, A. Listwan (85' P.Starowicz), Bałos (69' T. Pacyga), Dyduch, Mika (71' Głuc), Ścieszka, M. Pacyga, R. Starowicz (75' Leśniak).
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Zmieniony: Poniedziałek, 23 Maj 2011 16:02 |
Najbliższe mecze:














