
Sekcje Klubu
Piłka nożna
Piłka ręczna
Zalogowany
Aktualności
| Dzisiaj jest: Niedziela |
| 20 Maja 2012 |
| Imieniny obchodzą Anastazy, Asteriusz, Bazyli, Bazylid, Bazylis, Bernardyn, Bernardyna, Bronimir, Iwo, Sawa, Teodor, Wiktoria |
| Do końca roku zostało 226 dni. Zodiak: Byk |
"
| Pewnie, wysoko, do przodu / MKS Babia Góra Sucha Beskidzka - LKS Wisła Łączany 5:1 |
|
|
|
| Wpisany przez Maciej Krzyśkow | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Niedziela, 15 Maj 2011 18:38 | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
- Można być zadowolonym z gry i z wyniku. To jest drużyna - powiedział po zakończeniu spotkania z Wisłą Łączany trener MKS Babia Góra Sucha Beskidzka Jacek Kudzia. Wygrana 5:1 z Wisłą (gole zdobywali: Robert Starowicz (trzy), Michał Pacyga i Roman Barzyczak (pierwsza bramka w seniorach - gratulujemy) ) nie była przypadkowa. Babia Góra zdobywała akcje po akcjach zespołowych (oprócz gola na 4:0, ale o tym szerzej będzie w relacji i bramki Barzyczaka, która padła po rzucie rożnym), niepodzielnie panowała na boisku i pewnie sięgnęła po komplet trzech punktów. Efektowna wygrana z pewnością osłodziła wszystkim kibicom niedogodności z powodu fatalnych warunków atmosferycznych, jakie towarzyszyły im podczas całego niedzielnego spotkania. Babia Góra odrobiła stratę do lidera i zrównała się z nim punktami.
Do końca sezonu pozostało pięć kolejek, a to, co może cieszyć wszystkich kibiców MKS Babia Góra Sucha Beskidzka to zwyżka formy zawodników i zrównanie się punktami w tabeli z liderem. Nie zapeszajmy jednak i skupiajmy się na każdym kolejnym meczu. Za nami już Wisła Łączany, która może się cieszyć, że w niedzielne, bardzo deszczowe i pochmurne dodajmy, popołudnie wyjechała z Suchej Beskidzkiej z bagażem tylko pięciu goli. Przed nami spotkanie wyjazdowe z ostatnim w tabeli, Żurawiem Krzeszów (sobota, godz. 17:00). Mecz z Wisłą spokojnie mógł się zakończyć co najmniej takim wynikiem, jak efektowna wygrana ze Stanisławianką Stanisław Dolny 8:0, ale po pierwsze goście mieli o wiele lepiej usposobionego bramkarza Artura Starowicza, po drugie  mokra murawa często płatała figle naszym zawodnikom i uniemożliwiała oddania strzałów, po trzecie piłkarze Babiej Góry nieco spuścili z tonu zwłaszcza w drugiej połowie. Co ciekawe zdobyli więcej goli niż w pierwszej połowie, ale sytuacji do ich zdobycia mieli o wiele mniej niż przed przerwą. No ale taki jest urok naszej piłki. Po pierwszych czterech minutach powinno być 3:0 dla Babiej Góry! Najpierw sytuację sam na sam z golkiperem Wisły zmarnował Michał Pacyga. W 2. minucie z prawej strony centrował Romek Barzyczak, piłkę głową zgrał Pacyga, a strzał Roberta Starowicz na róg sparował bramkarz Wisły. 60 sekund później z rzutu wolnego w pole karne Wisły zagrywa Adrian Listwan, który po raz pierwszy w tej rundzie wystąpił od pierwszych minut, główkuje Starowicz, ale piłka przelatuje nad Arturem Starowiczem i... jego bramką również. W 6. minucie Starowicz zagrywa świetnie do Pacygi, ten czubkiem buta oddaje strzał, ale bramkarz Wisły ratuje swój zespół z kolejnej opresji - Babia Góra ma tylko rzut rożny. Zmasowane ataki Babiej Góry przyniosły efekt w kolejnej akcji - Starowicz co prawda przegrał kolejny pojedynek sam na sam z bramkarzem Wisły, ale do piłki odbitej przez Artura Starowicza dopadł jeszcze Pacyga i otworzył wynik tego spotkania. Dwie minuty później po akcji prawą stroną Michała Bałosa uderza Pacyga, bramkarz Wisły sparował piłkę na poprzeczkę. Trudne warunki gry (z minuty na minutę padał coraz mocniej deszcz) sprawiły, że zawodnicy Babiej Góry próbowali z dystansu zaskoczyć golkipera rywali. W 16. minucie Paweł Krzeszowiak strzelał z dystansu - piłka po rykoszecie wyszła na rzut rożny. O przewadze Babiej Góry najlepiej niech świadczy fakt, że w 22. minucie do strzału przewrotką składał się Starowicz. Tym razem okazał się on jeszcze niecelny. Chwilę później nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji – trzy rzuty rożne z rzędu egzekwowała Wisła Łączany. Były to pierwsze wypady gości pod bramkę Kamila Talagi. Za trzecim razem najbliższy pokonania Talagi byłâ€¦ Daniel Cichy. Na szczęście piłka przeszła nad poprzeczką. Sytuacja w meczu szybko jednak wróciła do normy - w 29. minucie Pacyga przegrywa pojedynek sam na sam z Arturem Starowiczem. Babia Góra szybko udowodniła, że zamierza triumfować także w statystce wykonywanych rzutów rożnych – po serii trzech kolejnych kornerów z rzędu dla Wisły, cztery z rzędu wykonywali podopieczni Jacka Kudzi. Za czwartym razem omal bezpośrednim strzałem nie zaskoczył golkipera Wisły Tomek Ścieszka. Chwilę później przewrotką strzelał tym razem Krzeszowiak - piłka zostaje zablokowana przez obrońców Wisły. W 37. minucie jedyny strzał w pierwszej połowie oddała Wisła - po podaniu od Janusza Daniela z 12. metrów strzelał Arkadiusz Szydłowski. Talaga obronił ten strzał bez najmniejszych problemów. Na trzy minuty przed zakończeniem pierwszej połowy kibice Babiej Góry mogli ponownie oklaskiwać bramkę gospodarzy. Po rzucie rożnym i zamieszaniu w polu karnym Wisły, Robert Starowicz strzałem przewrotką pokonał bramkarza Wisły. Taktyka na drugą połowę była prosta - nie pilnujemy wyniku, tylko dążymy do zdobycia co najmniej jeszcze jednego gola. Mogło jednak się to nas zemścić - w 46. minucie zmierzającą do naszej bramki piłkę zatrzymał niemal na linii bramkowej Cichy. Sześć minut później założenia z przerwy w szatni Babiej Góry spełniły się - po dośrodkowaniu Bałosa precyzyjnym strzałem głową popisał się Robert Starowicz i zdobył swoją drugą bramkę w tym spotkaniu. Kolejne oblężenie bramki Artura Starowicza miało miejsce w 55. minucie - z lewej strony centrował Ścieszka, strzelać próbował Bałos i Robert Starowicz. Do piłki dopadł wreszcie Pacyga, ale i tym razem świetnie interweniował Artur Starowicz. To jednak wcale nie koniec tej akcji - Starowicz obronił ten strzał, a piłka spadła pod wprost nogi Kuby Kociołka. Strzał z dystansu Kociołka był jednak niecelny. Ciekawą, zupełnie niespotykaną na boiskach miał w 64. minucie Robert Starowicz - Paweł Chlebicki tak niefortunnie wybijał piątkę, że piłka trafiła pod wprost pod nogi naszego napastnika, a ten nie zastanawiając się długo strzelił na bramkę Wisły. Strzał był precyzyjny i piłka tuż przy słupku wpadła do bramki kompletnie zaskoczonego golkipera Wisły. Piłka po raz piąty wpadła do bramki Wisły w 70. minucie - po akcji Pawła Starowicza piłkę do siatki wpakował Bałos, ale wcześniej sędzia słusznie odgwizdał faul Jacka Leśniaka na jednym z obrońców gości. Wisła zdobyła ostatecznie honorowego gola - po faulu Talagi na Szydłowskim. - Lekki kontakt z rywalem był, ale czy na rzut karny? – zastanawiał się po meczu golkiper Babej Góry. Fakt faktem do piłki podszedł sam poszkodowany i zmniejszył rozmiary porażki Wisły. Ostatnie słowo należało do Babiej Góry - po dośrodkowaniu z rzutu rożnego dawno nie oglądanego w barwach Babiej Góry Dawida Steczka piłka spadła na 8. metr pod nogi Barzyczaka, a ten płaskim strzałem pokonał Artura Starowicza. W samej końcówce na 6:1 mógł strzelić Leśniak po akcji z Kociołkiem, ale wynik nie uległ już zmianie. Takie mecze ogląda się z czystą przyjemnością i satysfakcją. Babia Góra grająca ofensywnie, z polotem i dokładnie - czyli to, co widzieliśmy w meczach przedsezonowych i momentami w niektórych meczach w tej rundzie, to jest to, co zawsze chcemy widzieć w kolejnych spotkaniach. - Powtarzałem zawodnikom, że jest jeszcze wiele spotkań do końca sezonu i nie można spuszczać głów. Naszym celem była i jest gra w każdym meczu o pełną pulę. Wiedzieliśmy, że Sosnowianka gromadzi punkty, ale też czekałem na spotkania, gdy je zacznie tracić bo nie ma takiego rywala, który by się nie potknął. Z drugiej jednak strony ta sytuacja, gdy mieliśmy stratę do lidera, była dla nas zbawienna. Z chłopaków zeszło ciśnienie, ostudzili się, a jak pokazuję ostatnie dwa mecze - także okrzepli. Wiemy, którą drogą trzeba iść, żeby zwyciężyć. Złapaliśmy rytm - komentuje trener MKS Babia Góra Sucha Beskidzka, Jacek Kudzia. MKS Babia Góra Sucha Beskidzka - LKS Wisła Łączany 5:1 (2:0) 1:0 - M. Pacyga 9' 2:0 - R. Starowicz 42' 3:0 - R. Starowicz 52' 4:0 - R. Starowicz 64' 4:1 - Szydłowski 80' 5:1 - Barzyczak 85' Składy: MKS Babia Góra Sucha Beskidzka: Talaga, Barzyczak, Cichy, Żaczek, A. Listwan, Bałos, Kociołek, Krzeszowiak (65' P. Starowicz), Ścieszka (57' Dyduch), R. Starowicz (79' Steczek), M. Pacyga (57' Leśniak). Wisła Łączany: Starowicz, Kons, Chlebicki, Morawski, Daniel, Szydłowski, Grela, Gomólak, Suświk, Suski, Wawro (77' Gruszeczka.
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| Zmieniony: Poniedziałek, 16 Maj 2011 20:46 |
Najbliższe mecze:














