
Sekcje Klubu
Piłka nożna
Piłka ręczna
Zalogowany
Aktualności
| Dzisiaj jest: Niedziela |
| 20 Maja 2012 |
| Imieniny obchodzą Anastazy, Asteriusz, Bazyli, Bazylid, Bazylis, Bernardyn, Bernardyna, Bronimir, Iwo, Sawa, Teodor, Wiktoria |
| Do końca roku zostało 226 dni. Zodiak: Byk |
"
| Skuteczni w sparingach - oby tak w lidze! / MKS Babia Góra Sucha Beskidzka - LKS Jordan Jordanów 3:1 |
|
|
|
| Wpisany przez Maciej Krzyśkow |
| Niedziela, 27 Luty 2011 17:57 |
|
Trzy gole Roberta Starowicza zapewniły MKS Babia Góra Sucha Beskidzka zwycięstwo 3:1 z Jordanem Jordanów. - W kolejnym meczu zdobywamy więcej niż jednego gola i to na pewno cieszy - powiedział szkoleniowiec Babiej Góry, Jacek Kudzia i dodał: - Mecz nie był najlepszy w naszym wykonaniu, ale na usprawiedliwienie zawodników mogę powiedzieć, że w tygodniu zaliczyli bardzo ciężkie cztery jednostki treningowe. Od teraz przechodzimy już na system trzech treningów w tygodniu i tak do rozpoczęcia ligi. Â Mecz z Jordanem Jordanów rozegrany na boisku ze sztuczną nawierzchnią w Myślenicach był wyrównany, a obie drużyny mogły pokusić się o zdobycie większej ilości bramek. Inna sprawa, że gol dla Jordana padł po rzucie karnym, którego po prostu nie było.
Już tylko miesiąc pozostał do pierwszego ligowego spotkania w rundzie wiosennej w wadowickiej A-klasie. Wcale jednak nie oznacza to, że skład się krystalizuje. - Na odprawie powiedziałem zawodnikom, że każdy z nich praktycznie grał na dwóch, trzech pozycjach podczas przygotowań. Nie ma pewniaków do gry i raczej nie będzie, a o tym, kto będzie grał w danym meczu, zadecyduje mikrocykl w tygodniu poprzedzającym dane spotkanie. Mamy naprawdę wiele wariantów rozgrywania akcji i z pewnością nie jednego rywala będziemy w stanie zaskoczyć takim, a nie innym ustawieniem, czy zmianami w ustawieniu w trakcie gry - mówi opiekun Babiej Góry. A propos ustawienia i taktyki, w meczu z Jordanowem uwagi trenera dotyczące ustawienia danej formacji, albo zawodnika, były częstymi przerywnikami dla nielicznych kibiców, którzy oglądali zza linii bocznej niedzielne spotkanie. - Chcieliśmy już w meczu z Sokołem Przytkowice przećwiczyć warianty taktyczne, ale z powodów warunków atmosferycznych, było to niemożliwe. Niedzielny mecz z Jordanem był do tego idealny. Każdy zawodnik jest rozliczany ze swojej postawy, a na boisku wymagam pewnych zachowań - dodał szkoleniowiec Babiej Góry. Początek meczu z Jordanowem był bardzo spokojny, a żadna z drużyn nie dyktowała warunków. Jordan mocniej przycisnął w 25. minucie - najpierw Kamil Talaga ładnie przerzucił nad poprzeczką uderzenie zza 16-stki jednego z rywali, a chwilę później w sukurs przyszła mu poprzeczka. Za chwilę ładnie wyłuskał piłkę spod nóg przeciwnika Robert Starowicz, minął dwóch obrońców Jordana, ale nie był w stanie już oddać mocnego strzału i bramkarz Jordana pewnie złapał piłkę. W 32. minucie akcję Babiej Góry zaczął dalekim wykopem Talaga - piłkę głową zgrał Starowicz, a Jacek Leśniak, który wystąpił od pierwszych minut w ataku, został w ostatniej chwili uprzedzony przez bramkarza Jordana Jordanów. Następna akcja przyniosła prowadzenie dla Babiej Góry - Leśniak podał do Starowicza, a ten wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem Jordana. W 37. minucie dokładne dośrodkowanie z prawej strony Romka Barzyczaka chciał w efektowny sposób zakończyć Starowicz. Skończyło się na rzucie rożnym dla Babiej Góry, po którym do strzału z 20. metrów złożył się Sebastian Tłok. Piłką minęła słupek Jordana o 2 metry, ale pomocnik Babiej Góry zebrał zasłużone brawa trenera i kolegów z drużyny. Jeszcze przed przerwą po faulu na Starowiczu rzut wolny wykonywał Tomek Ścieszka, ale mocny strzał grającego w tym meczu na lewej pomocy Garego minął nieznacznie bramkę Jordana. W drugiej połowie najwięcej zmian zaszło w naszej obronie - na placu gry pojawili się Paweł Starowicz i Adrian Listwan w miejsce Rafała Magiery i Barzyczaka, a Maciek Żaczek, który przed przerwą grał na lewej obronie, przeszedł do środka i stworzył parę stoperów z Karolem Głucem. W drugiej linii od początku drugiej połowy zagrał Daniel Cichy, który pojawił się na murawie w miejsce Tomka Pacygi. Przed przerwą Pacyga grał na prawej pomocy - teraz jego miejsce zajął Ścieszka, a na lewą pomoc powędrował Kamil Dyduch (przed przerwą grał w środku pola). Jeżeli do tego grona dodamy nieobecnych w niedzielnym meczu jak: Łukasz Mika, Paweł Krzeszowiak, Michał Pacyga czy Dawid Steczek, to rzeczywiście możemy tylko czekać, jak rozwiąże ten kłopot bogactwa trener Kudzia. O wariantach ustawienia poszczególnych zawodników już nie wspominając. Druga połowa mogła rozpocząć się od mocnego uderzenia Jordana - dwie akcje prawą stroną mogły zakończyć bramką wyrównującą, ale wykończenie akcji przez naszych rywali pozostawało wiele do życzenia. Babia Góra tymczasem spokojnie czekała na swoją szansę i taka nadeszła w 65. minucie. Z rzutu rożnego dośrodkował Dyduch, a Robert Starowicz z najbliższej odległości trafił po raz drugi do siatki. Za chwilę mocno kontrowersyjny karny został podyktowany dla Jordana - sytuacja ta tak rozzłościła Talagę, że aż przebiegł kilkadziesiąt metrów w kierunku sędziego (a prywatnie trenera Jordana Jordanów), żeby wyjaśnić, że o jedenastce nie mogło być mowy. Rzeczywiście, nie mogło być mowy, ale karny został podyktowany. Jordan zdobył kontaktową bramkę, ale już za chwilę znowu Babia Góra miała znowu dwubramkową przewagę. Cichy podaniem z głębi pola uruchomił na prawej stronie Ścieszkę, a ten z kolei znalazł świetnie ustawionego na 5. metrze Roberta Starowicza. Napastnik Babiej Góry dopełnił formalności i zdobył swoją trzecią bramkę. - Napisz, że grałem z kontuzją pachwiny – powiedział z uśmiechem Robert Starowicz, który chwilę później został zmieniony przez Konrada Listwana. Na miesiąc przed inauguracją ligi forma i gra Babiej Góry z pewnością może napawać optymizmem. Za mecze sparingowe nikt jednak punktów suskiej drużynie nie przyzna. - Do startu ligi będę kładł nacisk przede wszystkim na zgranie zawodników, formacji i taktykę. Zawodnicy powinni stopniowo odzyskiwać świeżość i jeszcze lepiej się prezentować - dodał na zakończenie Jacek Kudzia. MKS Babia Góra Sucha Beskidzka – LKS Jordan Jordanów 3:1 (1:0) 1:0 - R. Starowicz 34’ 2:0 - R. Starowicz 65’ 2:1 - zawodnik Jordana (k.) 75’ 3:1 - R. Starowicz 78’ Skład Babiej Góry: Talaga, Żaczek, Magiera (46’ A. Listwan), Głuc, Barzyczak (P. Starowicz), Pacyga (46’ Cichy), Tłok (78’ Kociołek), Dyduch (78’ zawodnik testowany), Ścieszka (73’ Bałos), Leśniak, R. Starowicz (78’ K. Listwan)
|
| Zmieniony: Niedziela, 27 Luty 2011 19:34 |
Najbliższe mecze:














