
Sekcje Klubu
Piłka nożna
Piłka ręczna
Zalogowany
Aktualności
| Dzisiaj jest: Poniedziałek |
| 6 Lutego 2012 |
| Imieniny obchodzą Angel, Angelus, Antoni, Bogdana, Bohdan, Bohdana, Dorota, Ksenia, Szymon, Tytus |
| Do końca roku zostało 330 dni. Zodiak: Wodnik |
"
| Zawiodła skuteczność / Żarek Stronie - Babia Góra Sucha Beskidzka 1:0 |
|
|
|
| Wpisany przez Maciej Krzyśkow |
| Niedziela, 30 Maj 2010 19:28 |
|
Zakończyła się seria czterech zwycięstw z rzędu MKS Babia Góra Sucha Beskidzka. Drużyną, która ją przerwała okazał się Żarek Stronie. Porażka 0:1 wcale jednak nie musiała się przydarzyć suszanom, gdyż w przekroju całego spotkania to podopieczni Jacka Kudzi byli częściej w posiadaniu piłki, stworzyli więcej okazji bramkowych, ale... Taktyka Żarka, czyli długa piłka do przodu na dwóch szybkich napastników okazała się wystarczająca. - Nie zawsze lepsza drużyna wygrywa - skomentował wynik spotkania jeden z zawodników Żarka Stronie. Cóż jednak z tego, skoro trzy punkty zostają w Stroniach?!
Do zakończenia sezonu pozostał niespełna miesiąc (27. czerwiec), a z powodu zmian w kalendarzu zawodnicy Babiej Góry i większości drużyn A-klasowych, muszą rozegrać w tym czasie 7 meczów. Pierwszy z nich miał miejsce w Stroniu z miejscowym Żarkiem. Chociaż w poprzedniej rundzie Żarek wygrał, dodajmy - szczęśliwie, w Suchej Beskidzkiej 3:2, to jednak wyniki osiągane przez drużynę ze Stronia na swoim obiekcie (wygrana z Jałowcem Stryszawa, Burzą Roczyny, Wisłą Łączany) pokazywały, że naszych zawodników nie czekał w niedzielne popołudnie spacerek. I to się, niestety, potwierdziło. Żarek udowodnił, ze na swoim obiekcie jest wyjątkowo groźny, a taktyka - długa piłka do przodu na dwóch ruchliwych napastników, przynosi efekty. ![]() Obraz gry w pierwszej połowie nie odbiegał od tego, co widzieliśmy w ostatnich meczach z udziałem Babiej Góry. Goście od początku przejęli inicjatywę i rozgrywali piłkę, czekając ma dogodną chwilę, żeby wyjść jak najszybciej na prowadzenie. W 7. minucie ładnie z lewej strony centrował w pole karne Żarka Tomek Pacyga, ale obrońcy gospodarzy byli na posterunku. Kilka sekund później ponownie piłka znalazła się w szesnastce Żarka, lecz Kamil Dyduch nie sięgnął piłki. Tymczasem gospodarze liczyli na błędy naszych zawodników i po jednym z nich w 10. minucie przedostali się w okolice naszej bramki. Na nasze szczęście strzał zawodnika Żarka był bardzo niecelny.Cztery minuty później Sebastian Tłok zagrał płasko piłkę w pole karne Żarka po rzucie wolnym, a składającego się już do strzału Roberta Starowicza w ostatniej chwili ubiegł obrońca ze Stronia. Serca kibiców Babiej Góry mocniej zabiły w 17. minucie - Żarek Stronie, a w zasadzie trzech jego zawodników kompletnie rozmontowali naszą defensywę, ale piłka po uderzeniu jednego z rywali trafiła tylko w poprzeczkę. Nasi zawodnicy nie wyciągnęli z tej sytuacji wniosków, bo po chwili potężnie z narożnika pola karnego uderzał na naszą bramkę kolejny zawodnik Żarka. Jasiek Sulikowski nie musiał interweniować, gdyż piłka trafiła w boczną siatkę.
Na tym skończyły się ofensywne zapędy Żarka w pierwszej połowie. Zdecydowaną przewagę osiągnęła Babia Góra, ale Tłok, Michał Bałos, Kamil Dyduch i Starowicz (jego uderzenie zablokował ofiarną interwencjąÂ jeden z obrońców rywali) nie potrafili znaleźć drogi do bramki strzeżonej przez byłego zawodnika Babiej Góry, Artura Mazura. Ciekawa sytuacja miała miejsce w 32. minucie, kiedy sędzia główny odgwizdał pozycję spaloną zawodnika Żarka Stronie. Nikt nie protestował, bo ofsajd był ewidentny, ale dlaczego sędzia boczny w tym momencie nie reagował, wie tylko on sam. Od tego momentu stał się jednym z ulubieńców kibiców na stadionie , a kolejne jego decyzje, lub ich brak, były żywo komentowane.Ostatnie minuty pierwszej połowę to huraganowe akcje Babiej Góry. Bardzo ładnie piłkę na lewej stronie rozegrali Adrian Listwan z Pacygą. Trafiła ona do Tłoka, a ten wpadł w pole karne Żarka i oddał, bardzo lekki, strzał na bramkę Mazura. Za chwilę z prawej strony huknął Bałos, lecz i tym razem Mazur był na posterunku i sparował piłkę na rzut rożny.
Druga połowa mogła przynieść już w pierwszych minutach dwa gole - jeden dla Żarka Stronie, jeden dla Babiej Góry. Najpierw gospodarze mieli rzut wolny, po którego wykonaniu minimalnie niecelnie główkował zawodnik Żarka. Chwilę później Starowicz wypatrzył w polu karnym rywali Dyducha. Grający z numerem 9 na plecach Kamil Dyduch oddał strzał, lecz i tym razem został zablokowany przez piłkarza Żarka. Dyduch miał okazję do rehabilitacji chwilę później - po akcji duetu Tłok-Starowicz, znowu jego strzał został zablokowany przez rywala. Trafić w bramkę strzeżoną przez Mazura nie udało się także Bałosowi w 57. minucie, a szkoda, bo była to zdecydowanie najlepsza okazja dla Babiej Góry. Powiedzenie o niewykorzystanych sytuacjach znowu znalazło potwierdzenie - w 63. minucie Żarek wyszedł na prowadzenie. Nasi zawodnicy znowu przycisnęli gospodarzy, ale jak nie udawało się z najbliższej odległości wcześniej, tak i z dystansu (próbowali trafić do siatki Żarka, Karol Głuc i Damian Elżbieciak) również. Nie pomogła efektowna akcja Sebastiana Tłoka, który przeszedł dwóch zawodników Żarka przy linii bocznej boiska, nie pomógł strzał z dystansu Pawła Krzeszowiaka (po jednym z nich piłka ewidentnie dotknęła zawodnika Żarka i powinien zostać podyktowany rzut rożny dla Babiej Góry. Sędziowie widzieli jednak swoje, czyli nie wiadomo co). Kibice głośno krzyknęli jeest, gdy Bałos podał na głowę do Łukasza Miki, ale i uderzenie kapitana Babiej Góry poszybowało obok słupka. W doliczonym czasie gry skuteczność, a w zasadzie jej brak, dał o sobie znać. Z rzutu wolnego uderzał Paweł Krzeszowiak, piłkę wybił do boku Mazur. Trafiła ona prosto pod nogi Dyducha, a ten uderzył bardzo niecelnie. Inna sprawa, że wcześniej Kamil Dyduch pokazywał, że był trzymany za koszulkę. Sędziowie odgwizdał jednak wcześniej spalonego/faul naszego napastnika. Porażka z Żarkiem Stronie, paradoksalnie, przytrafiła się chyba w najlepszym momencie. Podczas gdy kibice i większość z zawodników już teraz myślami jest przy prestiżowym meczu z Jałowcem Stryszawa (niedziela 6. czerwiec, stadion przy ulicy Mickiewicza w Suchej Beskidzkiej) , to strata punktów z Żarkiem Stronie powinna wszystkim uzmysłowić, że do każdego rywala należy podchodzić na sto procent skoncentrowanym i w pełni zaangażowanym. Trzy punkty są liczone za każde zwycięstwo - z Astrą Spytkowice, Tempo Białka czy Jałowcem Stryszawa przecież. Żarek Stronie - Babia Góra Sucha Beskidzka 1:0 (0:0) Skład Babiej Góry: Sulikowski, Listwan (54' Barzyczak), Magiera, Głuc, Cichy, Pacyga (54' Elżbieciak), Mika, Tłok (77' Witkowski), Bałos, Dyduch, Starowicz (77' Krzeszowiak).
|
| Zmieniony: Niedziela, 30 Maj 2010 22:31 |
Najbliższe mecze:
Sparing















