
Sekcje Klubu
Piłka nożna
Piłka ręczna
Zalogowany
Aktualności
| Dzisiaj jest: Poniedziałek |
| 6 Lutego 2012 |
| Imieniny obchodzą Angel, Angelus, Antoni, Bogdana, Bohdan, Bohdana, Dorota, Ksenia, Szymon, Tytus |
| Do końca roku zostało 330 dni. Zodiak: Wodnik |
"
| Kolejna czwórka / MKS Babia Góra Sucha Beskidzka - LKS Leskowiec Rzyki 4:0 |
|
|
|
| Wpisany przez Maciej Krzyśkow |
| Niedziela, 23 Maj 2010 18:47 |
|
Nie mieli problemów z odniesieniem czwartego z rzędu zwycięstwa zawodnicy MKS Babia Góra Sucha Beskidzka. Czwartego zwycięstwa, w którym rywalowi wbijają cztery gol!. Spotkanie z Leskowcem Rzyki (4:0) było... wygrane już po pół godzinie gry po dwóch bramkach zdobytych przez Roberta Starowicza oraz jednym trafieniu Kamila Dyducha. W drugiej połowie wynik na 4:0 ustalił Dyduch po kapitalnej akcji na prawym skrzydle duetu: Daniel Cichy - Michał Bałos. O ile mecz w pierwszej połowie mógł się podobać w wykonaniu naszej drużyny, o tyle druga połowa to... - Momentami graliśmy kaszanę - bez ogródek stwierdził trener Jacek Kudzia i dodał: - Inaczej gra się jednak przy stanie 0:0, jeszcze inaczej 3:0. Boisko tylko z wysokości trybun wyglądało nieźle, gorzej ze stanem murawy było w trakcie meczu, a zwłaszcza w drugiej połowie. Wiemy też, że przed nami kilka meczów i musimy się oszczędzać. Spotkaniem z Leskowcem, Babia Góra rozpoczęła serię 5 meczów, które rozegra w przeciągu dwóch tygodniu (jeżeli warunki atmosferyczne znowu nie przeszkodzą w rozegraniu meczów). Maraton zaczął się z Leskowcem Rzyki, w środę w Spytkowicach (spotkanie o godzinie 17:00) będzie jego kolejna odsłona. Kolejnymi rywalami Babiej Góry będzie: Żarek Stronie (niedziela, 30. maj godzina 17:00), Dąb Paszkówka (2. czerwiec godz. 17:00) i Jałowiec Stryszawa (6. czerwiec godzina 17:00). Dwa ostatnie spotkania zostaną rozegrane na stadionie przy ulicy Mickiewicza w Suchej Beskidzkiej. Powódź w Małopolsce sprawiła, że większość meczów w ramach poprzedniej kolejki nie doszła do skutku (zaległa kolejka ma być rozegrana w najbliższą środę - przyp. red.). Nie pierwszy raz w tym sezonie kalendarz wadowickiej A-klasy został wywrócony do góry nogami, ale za każdym razem były to przyczyny obiektywne, których nie sposób było przewidzieć. Wszystko to skutkuje ciągłymi roszadami w kalendarzu, a efekty tego będziemy obserwować przez najbliższe dwa tygodnie. Spotkanie z Leskowcem Rzyki miało zapoczątkować serię 5 meczów, które zawodnicy Babiej Góry rozegrają właśnie w tak krótkim terminie. Nie może zatem nikogo dziwić fakt, że w meczu z Leskowcem, który zajmował przed tą kolejką przedostatnie miejsce w tabeli (na wiosnę drużyna z Rzyk wygrała dwa mecze, trzy zremisowała i tylko jeden przegrała - przyp. red.), trener Jacek Kudzia będzie chciał w obawie między innymi o zdrowie zawodników, przeprowadzić jak najwięcej zmian. - Kontuzje to jedno, ale też wszyscy wiemy, że mam szeroki skład, a na ławce wcale nie siedzą zawodnicy gorsi od tych występujących od pierwszych minut - powtarza wielokrotnie trener Babiej Góry.
Scenariusz meczów Babiej Góry od kilku spotkań jest niezmienny - jak najszybciej zdobyć kilku bramkową przewagę. Już w pierwszej minucie spotkania z Leskowcem zagotowało się pod bramką Janusza Burego, ale ani z lewej strony Damian Elżbieciak, ani z prawej Kamil Dyduch nie zagrozili bramce gości. W 3. minucie do strzału głową po centrze Łukasza Miki doszedł Robert Starowicz, ale i tym razem Bury był na posterunku. W 6. minucie po raz pierwszy interweniował Jasiek Sulikowski - zdecydowanie najaktywniejszy w szeregach Leskowca w przekroju całego meczu Łukasz Kowala (grał z numerem 8 na plecach) uderza na naszą bramkę, ale piłka ląduje w rękawicach naszego golkipera. 120 sekund później Elżbieciak podaje do Starowicza, ten wpada w pole karne i strzela na bramkę Burego - tylko rzut rożny dla Babiej Góry. W 10. minucie dokładnie w pole karne Leskowca zagrywa z prawego skrzydła Tomasz Pacyga, lecz Starowicz znowu chybia. Chwilę później Starowicz otworzył wynik spotkania - Pacyga wbiegł do środka pola i popisał się kapitalnym podaniem w kierunku Roberta Starowicza. Napastnik Babiej Góry w sytuacji sam na sam z Burym pewnie trafia do siatki. W tym momencie plan Leskowca o wywiezieniu punktu z Suchej Beskidzkiej runął. - Różnica klas była zbyt duża. Już po pierwszych minutach widziałem, że Babia Góra to zespół, który powinien grać w wyższej klasie rozgrywkowej - powiedział po zakończeniu spotkania szkoleniowiec Leskowca, Ireneusz Rajda. Po straconej bramce gra się na chwilę wyrównała i w tym czasie mieliśmy kolejny strzał na naszą bramkę - tym razem strzelał Andrzej Cibor, lecz ponownie Sulikowski był na posterunku. Sytuacja ta musiała rozzłościć naszych zawodników, bo za chwilę podwyższyli wynik na 2:0. Dwójkową akcję Dyduch-Starowicz zakończył niezwykle precyzyjnym lobem Kamil Dyduch. Kolejne gole wydawały się kwestią czasu, bo zawodnicy Leskowca momentami nie wiedzieli, czy zagrywać jak najdalej własnego pola karnego czy… po prostu oddać piłkę naszym zawodnikom i czekać na kontry. Po pół godzinie gry powinno być 3:0 - Elżbieciak zagrał do Starowicza, a ten przegrał w sytuacji sam na sam z Burym, w efekcie czego mieliśmy kolejny korner. Po jego rozegraniu strzałem głową po raz drugi na listę strzelców wpisał się Starowicz. Szkoda, że pięć minut później po zamieszaniu w polu karnym Leskowca, Dyduch w zasadzie podał piłkę do Burego, bo powinna ona znaleźć się w jego siatce. Na trzysta sekund przed zakończeniem pierwszej połowy najpierw uderzał Dyduch - w nogi bramkarza, starał się dobić Starowicz - był ewidentnie faulowany, ale sędzia nakazał grać dalej. Bynajmniej to nie był koniec tej akcji - z 13. metrów płasko po ziemi uderzył wreszcie Pacyga, ale Bury z trudem, ale złapał zmierzającą do jego bramki futbolówkę. Jeszcze w samej końcówce mieliśmy dwie! Stuprocentowe okazje do podwyższenia wyniku - Dyduch główkował jednak zbyt słabo po centrze z rzutu wolnego Sebastiana Tłoka, a Pacyga przymierzył z lewej nogi 2 metry nad poprzeczką bramki Leskowca.
MKS Babia Góra Sucha Beskidzka - LKS Leskowiec Rzyki 4:0 (3:0) 1:0 - Starowicz 13' 2:0 - Dyduch 22' 3:0 - Starowicz 31' 4:0 - Dyduch 60' Składy: Babia Góra: Sulikowski, Listwan (61' G. Magiera), R. Magiera, Głuc, Cichy, Pacyga, Tłok, Mika (54' Krzeszowiak), Elżbieciak (46' Bałos), Dyduch, Starowicz (54' Steczek). Leskowiec: Bury (65' Kołodziejczyk), Kowala D., Cibor Z., Młocek, Zieliński, Kowala P., Susfal, Kowala Ł., Misiek, Balon (31' Gibas), Cibor A.
|
| Zmieniony: Niedziela, 23 Maj 2010 21:38 |
Najbliższe mecze:
Sparing



















Komentarze
Witek Woźniak
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.