top
logo


RSSrss do Babia Góra

Piłka nożna

Piłka ręczna

Zalogowany



Aktualności

Dzisiaj jest: Poniedziałek
6 Lutego 2012
Imieniny obchodzą
Angel, Angelus, Antoni, Bogdana, Bohdan,
Bohdana, Dorota, Ksenia, Szymon, Tytus

Do końca roku zostało 330 dni.
Zodiak: Wodnik

"
feed-image Feed Entries
Wisła popłynęła, Babia Góra znowu za silna dla rywali / MKS Babia Góra Sucha Beskidzka - Wisła Łączany 4:1 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Maciej Krzyśkow   
Sobota, 08 Maj 2010 19:11

Kolejny świetny mecz w rundzie wiosennej rozegrali zawodnicy MKS Babia Góra Sucha Beskidzka. Określenie świetny jest jak najbardziej na miejscu, bo różnica klas między Babią Górą i Wisłą Łączany była w sobotnie popołudnie na stadionie przy ulicy Mickiewicza widoczna gołym okiem, a przez większą część meczu ręce same składały się do oklasków po akcjach gospodarzy. Wygrana 4:1 (gole zdobywali: Robert Starowicz dwie, Kamil Dyduch i Tomasz Pacyga) sprawiła, że już na dobre odskoczyliśmy drużynom z dołu tabeli, a do wicelidera tracimy tylko cztery punkty. Szczegółowa relacja niebawem

 

Drugi mecz z rzędu zawodnicy Babiej Góry musieli rywalizować nie tylko z rywalami na boisku, ale i przeciwnościami natury. Tydzień temu przed meczem ze Strzelcem Budzów przeszło nad tamtejszym stadionem prawdziwe oberwanie chmury, ale nie przeszkodziło to zawodnikom Babiej Góry pewnie zainkasować trzy punkty. W sobotnie popołudnie na stadionie przy ulicy Mickiewicza również pogoda nie była sprzymierzeńcem zawodników - deszcz rozpadał się na dobre przed meczem, ale w trakcie jego trwania już nie nękał piłkarzy oraz kibiców. Nie miało to również żadnego wpływu na wynik końcowy i przebieg wydarzeń na boisku - lepszą drużyną w każdym detalu byli gospodarze, ale Wisła Łączany również zasłużyła na słowa uznania - z pewnością był to nasz najtrudniejszy rywal na wiosnę.

Drugi mecz z rzędu na ławce trenerskiej zabrakło Jacka Kudzi, który obowiązki trenerskie łączy także z grą w Garbarzu Zembrzyce. Może tylko żałować, że nie zobaczył nie tylko w sumie 8 goli (trener Kudzia nie był na ławce trenerskiej również tydzień temu w Budzowie) zdobytych przez Babią Górę, ale też wiele składnych, ćwiczonych na treningach, akcji. Podobnie jak tydzień temu, tak i teraz wydłużyła się lista nieobecnych zawodników. Z powodu kontuzji nie mogli zagrać Daniel Cichy i Michał Bałos (cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych), a do ostatnich chwil nie był pewny występ narzekającego na przeziębienie Rafała Magiery. 

Pierwsza połowa była wyrównana. Co prawda pierwszą okazję stworzyli gospodarze: akcję tercetu Sebastian Tłok-Kamil Dyduch-Robert Starowicz zakończył ten ostatni niecelnym strzałem, ale po chwili Dawid Oleksy niezłym uderzeniem z dystansu zatrudnił Jaśka Sulikowskiego. W 9. minucie tylko świetna interwencja Karola Głuca sprawiła, że Paweł Suślik nie znalazł się oko w oko z naszym bramkarzem. Suszanie odpowiedzili najlepiej jak tylko mogli - bramką na 1:0. Z rzutu wolnego dośrodkował w pole karne Wisły, Łukasz Mika. O piłkę walczyło kilku zawodników, ale ostatecznie trafiła pod nogi Pacygi. Wypożyczony do końca sezonu z B-klasowego Lachy Lachowice zawodnik oddał niezwykle precyzjny strzł w długi róg bramki strzeżonej przez Artura Starowi cza. To był pierwszy gol zdobyty przez Tomka Pacygę dla Babiej Góry.

Wiślacy ruszli do przodu po straconej bramce: Suślik i Krzysztof Kons nie potrafili zamienić na gole swoich strzałów. W następnych 10. minutach inicjatywa należała już do Babiej Góry - dwukrotnie mógł wpisać się na listę strzelców Damian Elżbieciak (drugi mecz z rzędu zagrał na lewej pomocy), raz pomylił się Dyduch.  Ustawiony w roli napastnika Dyduch mógł efektownie zakończyć akcję  z 39. minuty - świetnie z lewej nogi uderzył wprost w okienko Wisły. Bramkarz gości efektowną robinsonadą zażegnał niebezpieczeństwo. Niezwykle ciekawa sytuacja miała miejsce w 41. minucie – Dyduch próbował minąć jednego z rywali, ale ten… upadł na ziemię i złapał piłkę. Sędzia odgwizdał rzut wolny dla Wisły, a kibice do tej pory chyba się zastanawiają, o co chodziło sędziemu? Pierwsza połowa mogła zakończyć się mocnym akcentem dla Babiej Góry - po kornerze główkował Magiera, ale wprost w rękawice Artura Starowicza.'

Zawodnicy Babiej Góry schodzili na przerwę kręcąc głowami , bo wiedzieli, że trzeba włożyć o wiele więcej sił w drugiej połowie, aby spokojnie zainkasować kolejne trzy punkty. Wszystkie plany mogły wziąć w łeb w 54. minucie, gdyby więcej spokoju i zimnej krwi zachował Dawid Oleksy. Napastnik Wisły w sytuacji sam na sam zderzył się z naszym bramkarzem, a piłkę jak najdalej od naszego pola karnego wybił Głuc. Kolejne fragmenty gry to bardzo dobra postawa Babiej Góry, której pomogło wprowadzenie od 46. minuty Pawła Krzeszowiaka. Doświadczony pomocnik nie tylko rozdzielał piłki w środku pola, ale też podpowiadał młodszym kolegom, jak zachować sięw danej sytuacji.  W 58. minucie Pacyga kapitalnie pognał prawym skrzydłem, wpadł w pole karne i… próbował oddać piłkę do Dyducha, a szkoda, bo miałprzed sobą de facto tylko Artura Starowicza. Sześć minut później kibice Babiej Góry znowu mogli cieszyć się z kolejnego gola dla miejscowych – Dyduch świetnie uruchomił Roberta Starowicza, a ten spokojnym strzałem w długi róg zdobył swojego siódmego gola w tej rundzie dla Babiej Góry.  Kontaktowa bramka dla Wisły mogła zostać zdobyta chwilę później, ale dlaczego z oddaniem strzału zwlekał ustawiony na 9. metrze Dominik Janiczek, wie tylko on sam.  Jeżeli dodamy do tego gol zdobyty przez Adriana Makowskiego z  83. minuty to podsumujemy wszystkie groźne akcje stworzone przez gości w drugiej połowie. Gol Makowskiego był tylko na otracie łez, bo w tym czasie wynik wsazywał już 4:0 dla Babiej Góry. Wcześniej drugiego gola w tym meczu zdobył Starowicz, po efektownej akcji wprowadzonego w drugiej połowie Pawła Starowicza i kapitalnej asyście Tłoka. Wcześniej na 3:0 rezultat podwyższył Kamil Dyduch (asysta Łukasz Mika – przyp. red.). Napastnik Babiej Góry po strzelonym golu pobiegł w kierunku… domów, z których balkonów można oglądać mecze. Wywołało to jeszcze większe owacje ze strony kibiców oglądających mecz z wysokości trybun. 4:1 to i tak efekt …pechu Pacygi, który raz technicznym strzałem trafił w poprzeczkę, raz z całej siły uderzył w słupek. Może w następnych meczach będzie miał więcej szczęścia?

Trzecie z rzędu zwycięstwo odniosła Babia Góra i podtrzymała kapitalną średnią czterech! bramek na mecz. Mimo absencji kolejnych zawodników, zmiennicy nie zawodzą i dotrzymują kroku zawodnikom grającym od początku rundy w wyjściowym składzie. Wreszcie na własnej skórze możemy się przekonać, co to znaczy mieć szeroką i wyrównaną ławkę rezerwowych.

MKS Babia Góra Sucha Beskidzka - LKS Wisła Łączany 4:1 (1:0)

1:0 - Pacyga 12'

2:0 - Starowicz 64’

3:0 - Dyduch 69’

4:0 - Starowicz 74’

4:1 - Makowski 83’

Składy:

Babia Góra: Sulikowski, Listwan (63’ P. Starowicz), Głuc, Magiera, Barzyczak, Elżbieciak (46' Krzeszowiak), Tłok, Mika, Pacyga, R. Starowicz (74’ Steczek), Dyduch.

Wisła:  A. Starowicz, Kutermak, Kons (57’ Nowotarski), Kotula, Janiczek, Szydłowski (73’ Peret), R. Wawro, Kozioł, Makowski, Oleksy (81’ M. Wawro), Suślik.

 

Zmieniony: Sobota, 08 Maj 2010 22:12
 

Komentarze  

 
0 #2 Woźniak Witold 2010-05-13 13:41
Hej, pilkarze!
Jestem pod wrażeniem tego, co robicie na wiosnę! Średnia strzelonych bramek w meczu (4) to rewelacja. Z 5 spotkań, tylko jedna porażka i to z pretendentem do awansu.Pozycja w tabeli - "medalowa". Klasse!, jak mawiają Niemcy.
Nie jestem wielkim znawcą pilki nożnej, ale lubię male kluby,które ambitnie walczą w swoich klasach.Tak zwana "ekstraklasa" interesuje mnie jedynie ze statystycznego punktu widzenia, bo o poziomie trudno tam mówić.
Walczcie tak dalej, a może i o awansie do okręgówki będzie można mówić. Życzę Wam tego!
Witek Woźniak
Warszawa
 
 
0 #1 F. Marek 2010-05-12 21:17
Gmoch o A-klasowych rozgrywkach:

tnij.org/mega_19kol_aklasy
 

Najbliższe mecze:


 
04. 02.2012
sobota
Sparing
Żywiec, godz. 11:00
 Babia Góra - Koszarawa Żywiec
 
07.02.2012
wtorek
Sparing
Skotniki godz. 18:30
Babia Góra - Halniak Maków Podhalański

 

Sponsorzy

Sucha Beskidzka

Kobeton Sucha Beskidzka

Kuracjusz Beskidzki Sucha Bskidzka

Tequila Catering dom weselny

Stanislaw Lichosyt Firma Budowlana Babia Góra Sucha Beskidzka

  Babia Góra Pacyga



 Piekarnia Urbańska

APTEKA MEDYK

ul. MICKIEWICZA 56

Piekarnia Machaczka Sucha Beskidzka, Babia Góra

 

Bank Spółdzielczy Sucha Beskidzka, Babia Góra


Monter Kurów, Sucha Beskidzka, Babia Góra

metel


bottom

Wykonanie strony: goodlancer.pl
Designed by: Joomla Templates, ecommerce web hosting. Valid XHTML and CSS.

www.goodlancer.pl Blog IT