
Sekcje Klubu
Piłka nożna
Piłka ręczna
Zalogowany
Aktualności
| Dzisiaj jest: Poniedziałek |
| 6 Lutego 2012 |
| Imieniny obchodzą Angel, Angelus, Antoni, Bogdana, Bohdan, Bohdana, Dorota, Ksenia, Szymon, Tytus |
| Do końca roku zostało 330 dni. Zodiak: Wodnik |
"
| Charakter i ambicja wygrały z pieniędzmi / MKS Babia Góra Sucha Beskidzka - WKS Tempo Białka 4:1 |
|
|
|
| Wpisany przez Maciej Krzyśkow |
| Niedziela, 25 Kwiecień 2010 19:21 |
|
Wyniki osiągane w rundzie wiosennej przez WKS Tempo Białka mogły niepokoić przed niedzielnymi derbami (wysokie wygrane z Żarkiem Stronie i Stanisławianką Stanisław Dolny). Sprowadzeni za niewyobrażalne jak na nasze warunki zawodnicy imponowali w niedzielne popołudnie na stadionie przy ulicy Mickiewicza techniką, przyjęciem piłki czy wyjściami na pozycję. Okazało się to zbyt mało do pokonania Babiej Góry, która postawiła przede wszystkim na charakter, ambicję i walkę do upadłego. - Wszyscy zawodnicy są bohaterami bez wyjątku. Od Jaśka Sulikowskiego do ostatniego rezerwowego. Tworzymy kolektyw, który coraz lepiej się rozumie. Bramka na 2:0 to był majstersztyk - tak doświadczeni zawodnicy z Białki mogli tylko się patrzyć, jak rozgrywamy akcję i kończymy ją efektownym golem - powiedział szkoleniowiec Babiej Góry, Jacek Kudzia.
Od porażki z Burzą Roczyny 1:2 minęły trzy tygodnie i właśnie tyle czasu zawodnicy Babiej Góry musieli czekać, aby po raz kolejny wyjść na mecz o ligowe punkty i mieć możliwość zrehabilitowania się po jakże pechowej porażce w Roczynach. Rywal na przełamanie był niezbyt fortunny, przynajmniej na papierze - WKS Tempo Białka. Rozpędzona drużyna z Białki, która przez niektórych kibiców, przez wzgląd właśnie na duże transfery w krótkim odstępie czasu, została ochrzczona Realem Białka albo Chelsea Białka, budzi respekt przed każdą drużyną w A-klasie. Już pierwsza sytuacja z początku meczu, gdy w 4. sekundzie Norbert Stachyra trafił z połowa boiska w naszą poprzeczkę sprawiła, że po trybunach stadionu przy ulicy Mickiewicza przeszedł szmer niedowierzania. Zanim jednak o samym meczu... Trzeci mecz i trzecie nowe ustawienie - trener Jacek Kudzia szuka optymalnego zestawienia składu i żongluje nim w zależności od przeciwnika, ale też sytuacji kadrowej. Do pełni sił wrócił Grzegorz Sitarz, który zagrał na środku obrony z Karolem Głucem. Na lewą pomoc powędrował Rafał Magiera, na prawej zagrał Daniel Cichy. Bez większych zmian w pomocy - parę w środku pola stworzyli Łukasz Mika i Damian Elżbieciak. Na skrzydłach zagrali Kamil Dyduch - prawe i Michal Bałos - lewe. W ataku partnerem Roberta Starowicza był Kamil Semik. Pod nieobecność kontuzjowanego i sposobiącego się do operacji Tomasza Ścieszki i pauzującego jeszcze za czerwoną kartkę z jesieni Jacek Leśniak, kolejną szansę występu od pierwszych minut otrzymał właśnie Semik.Â
Ostrzeżenie od Stachyry wpłynęło na naszych zawodników mobilizująco. W 8. minucie Dyduch uderza bardzo niecelnie obok bramki Tempo. Cztery minuty później Bałos podaje w pole karne do Starowicz,a a ten, mimo asysty dwóch obrońców rywali, oddaje strzał po którym mamy rzut rożny. Po jego rozegraniu zbyt długo z oddaniem strzału zwlekał Semik i skończyło się tylko na jęku zawodu trybun.W 18. minucie Babia Góra wyszła na prowadzenie - po faulu Daniela Lewandowskiego na Mice, piłkę z rzutu wolnego wznawiał Magiera. O wysoko zagraną piłkę walczyli z defensorami Tempo Starowicz i Semik. Ostatecznie piłka trafiła do Dyducha, a ten strzałem głową z 8. metrów przelobował Pawła Antosiaka. W 22. minucie Dyduch miał kolejną szansę na wpisanie się na listę strzelców, ale w dogodnej sytuacji fatalnie chybił. 60 sekund później zbytnia nonszalancja naszych obrońców mogła się zakończyć dla nas katastrofą. Na szczęście na posterunku był Jasiek Sulikowski. Gromkie"jeest" zabrzmiało na stadionie Babiej Góry w 28. minucie, kiedy to po filmowej akcji dwójki Cichy-Bałos, ten drugi strzałem z lewej nogi w długi róg zdobył drugiego dla klubu, a premierowego w naszych barwach po transferze ze Świtu Osielec, gola.Tempo mogło i powinno doprowadzić do wyrównania w 32. minucie, gdy po centrze Waldemara Adamczyka do strzału składała się jego syn - Adrian Adamczyk. Rosły napastnik Tempo fatalnie chybił z najbliższej odległości.
W 35. minucie sędzia popełnił błąd nie dyktując faula na szarżującym w polu karnym Tempo Robercie Starowiczu. Pięć minut później padł gol dla Tempo. Po centrze w naszą 16-stkę zawodnicy Białko próbowali kilka razy oddać strzał w kierunku naszej bramki. Ostatecznie Stachyra musnął piłkę po jednym z takich strzałów, a ta znalazła się w naszej siatce. Nie minęło 120 sekund a wszystko wróciło do normy, czyli dwubramkowego prowadzenia Babiej Góry. Robert Starowicz wygrał biegowy pojedynek z Mariuszem Bielarzem i w sytuacji sam na sam z Antosiakiem pokonał bramkarza Tempo. Ten gol ustawił cały mecz i sprawił, że Tempo nie było w stanie nawiązać równorzędnej walki z naszym zespołem. Jeszcze bardziej pogrążył Tempo w 53. Starowicz. Pozyskany z Halniaka Maków Podhalański otrzymał z głębi pola podanie i wygrał z Antosiakiem próbę nerwów, jaką jest sytuacja sam na sam. Tempo imponowało techniką i pomysłowością przy rozegraniu stałych fragmentów gry, ale niczym poza tym - to Babia Góra była drużyną zdecydowanie lepszą piłkarsko i lepiej poukładaną. Pozyskani za duże pieniądze zawodnicy Tempo nie nadążali za sprowadzonym do Babiej Góry z B-klasowego Świtu Osielec, Michałem Bałosem... Pokazuje to na pewno włodarzom Tempo drogę, którą można wybrać także przy budowie zespołu.Tempo postawiło na najemników, którzy w sytuacji kryzysowej nie będą chcieli walczyć za Tempo. Tak też było w niedziele - co najmniej dwie sytuacje bramkowe miał Adrian Adamczyk, ale fatalnie na nasze szczęście pudłował.Â
Rehabilitacja za porażkę na jesieni 1:2 z Tempo powinna mieć ogromne znaczenie dla psychiki naszego zespołu. To, że jesteśmy w stanie z każdą drużyną w A-klasie nawiązać rywalizację, wiemy od dawna. Trudnością było jednak przekonać o tym zawodników - lepszy przykład niż pokonanie Adamczyków i spółki nie mógł nam się chyba przytrafić. Oby passa ta została podtrzymana w kolejnych derbach, które przed nimi - w sobotę 1. maja o godzinie 17:00 zmierzymy się na wyjeździe w Budzowie z tamtejszym Strzelcem. MKS Babia Góra Sucha Beskidzka - WKS Tempo Białka 4:1 (3:1) 1:0 - Dyduch 18' 2:0 - Bałos 28' 2:1 - Stachyra 40' 3:1 - Starowicz 42' 4:1 - Starowicz 53' Skład Babiej Góry: Sulikowski, R. Magiera, Sitarz, Głuc, Cichy, Bałos, Mika, Elżbieciak, Dyduch, Starowicz, Semik. W drugiej połowie grali: Krzeszowiak, Pacyga, Tłok, G. Magiera.
|
| Zmieniony: Poniedziałek, 26 Kwiecień 2010 06:36 |
Najbliższe mecze:
Sparing


















Komentarze
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.