
Sekcje Klubu
Piłka nożna
Piłka ręczna
Zalogowany
Aktualności
| Dzisiaj jest: Poniedziałek |
| 6 Lutego 2012 |
| Imieniny obchodzą Angel, Angelus, Antoni, Bogdana, Bohdan, Bohdana, Dorota, Ksenia, Szymon, Tytus |
| Do końca roku zostało 330 dni. Zodiak: Wodnik |
"
| Jacek Seremak: Liczy si? zesp??, nie jednostki |
|
|
|
| Wpisany przez Romek |
| Piątek, 30 Styczeń 2009 00:11 |
|
(Maciej Krzy?ków)Babia Góra ma ju? nowego trenera, Maciej Melzera, którego mniej lub bardziej, ale prawie ka?dy kojarzy. Jest tak?e nowy prezes, o którym, mówi?c kolokwialnie, nikt nic nie wie (Jacek Seremak): - Przede wszystkim nie jestem prezesem, ale kandydatem na prezesa, który znajduje akceptacj? w?ród ludzi, którzy chc? uczyni? zmiany w klubie. Pan Maciej Melzer sam wypowiedzia? si? w wywiadzie, ?e by? jednym z kandydatów do obj?cia funkcji szkoleniowca Babiej Góry. Osobi?cie mia?em mo?liwo?? pozyskania opinii i skonfrontowania danych na temat osób, które obok pana Melzera by?y brane pod uwag? przy wyborze na stanowisko szkoleniowca MKKS-u, i nie ukrywam, ?e kwestie mentalne mia?y decyduj?cy wp?yw na przej?cie jego kandydatury. Makowianin w?ród suszan to te? chyba jaka? ciekawostka (?miech) Tyle o panie Macieju wiemy, ale o panu naprawd? niewiele. Prosz? o krótk? charakterystyk? – kim jest Jacek Seremak? - Jestem urz?dnikiem pa?stwowym, a mówi?c ?ci?lej, pracownik urz?du skarbowego w referacie kontroli. ?ycie prywatne mam ustabilizowane – dwie doros?e córki wysz?y ju? za m??, a jestem tak?e ju? pe?noprawnym dziadkiem – bo mam wnuka (?miech). Od 1993 roku pracuj? w Suchej Beskidzkiej i mog? przyzna?, ?e po?owa mojego ?ycia zawodowego jest zwi?zana z suskim miastem. Uto?samiam si? z problemami tego ?rodowiska i mo?e st?d te? moja decyzja o tym, ?eby kandydowa? na funkcj? prezesa i bra? bardziej czynny udzia? w ?yciu, w tym przypadku, sportowym i kulturalnym miasta. Sucha Beskidzka od dzieci?stwa jest obecna w moim ?yciu – pami?tam dworzec PKP, przy którym trzeba by?o si? obowi?zkowo zatrzyma? i by? pere?k? w tamtym czasie (?miech). Powiedzia? pan – kandydat na prezesa. Sk?d i gdzie narodzi? si? pomys?, ?eby Jacek Seremak zosta? prezesem MKKS-u Babia Góra? - Narodzi? si? zupe?nie przypadkowo. Jak w wielu sytuacjach w naszym ?yciu rz?dzi przypadek, tak i teraz wzi?? gór?. Jednym z moich kolegów w pracy jest fan i czynny zawodnik dru?yny pi?ki r?cznej, Artur Stec. Postanowili?my reaktywowa? sekcj? pi?ki r?cznej, która notabene mia?a du?e tradycje w Suchej w przesz?o?ci. Artur zobowi?za? si? zabezpieczy? sfer? zawodnicz?, a ja skierowa?em swoje kroki do burmistrza miasta pana Stanis?awa Lichosyta, czy miasto jest w stanie partycypowa? w utrzymaniu takiej sekcji. Propozycja zosta?a zaakceptowana, ale ku mojemu zdziwieniu, zosta?a przeniesiona na wy?szy szczebel wspó?pracy. Poprosi?em o czas do namys?u. W ko?cu by? prezesem MKKS Babia Góra to kwestia odpowiedzialno?ci nie tylko ludzkiej, czasowej, ale i ka?dej innej. To by?o chyba w czwartek, pi?tek, a w nast?pnym tygodniu wyrazi?em pozytywn? opini?. Nast?pnym punktem by?o moje spotkanie z grup? inicjatywn? (?miech). Spotkania ca?y czas si? odbywaj?, staramy si? wszystko u?o?y?, zbudowa? jednolity front. Celem jest zwyci?stwo w wyborach, które s? zaplanowane na 13-stego lutego. Mam nadziej?, ?e efekt naszej pracy prze?o?y si? na zwyci?stwo. Pomys? na nowy zarz?d mam, ale to b?dzie zapewne przedmiotem dyskusji na walnym zebraniu. Jest pan kandydatem na prezesa Babiej Góry wi?c zapytam wprost o do?wiadczenie w takiej roli?- - W 2002 roku w Jele?niej by?a podobna sytuacja jak teraz w Babiej Górze. Przyszli do mnie m?odzi ludzie, pi?karze klubu Jele?nianka Jele?nia, bo nie b?d? ukrywa? – sympatyzowa?em z t? dru?yn?, je?dzi?em na mecze i pomaga?em bardziej tak nieformalnie w funkcjonowaniu dru?yny, z propozycj?, ?e zg?osz? moj? kandydatur? na prezesa klubu. Zaskoczenie moje by?o totalne, bo nie spodziewa?em si?, ?e moj? prac? kto? zauwa?a. Postawili spraw? jasno – albo mnie wybior?, albo wszyscy odchodz? z klubu. Moja kadencja w roli prezesa Jele?nianki to okres ci??kiej pracy dla wszystkich – zawodników dzia?aczy, mojej tak?e. Sko?czy?o si? to tym, ?e w czerwcu 2008 roku przegrali?my bara? o awans do okr?gówki z Wis?? Ustroniank?. Niestety nie uda?o si? – przegrali?my dwumecz jedn? bramk?. Nie by?o to dla nas ?adn? ha?b?. Zawodnicy Wis?y przeszli do wy?szych lig, poszli na S?owacj?. W Wi?le gra?o wtedy zdaje si? kilku zawodników rodem z Zimbabwe, których sprowadza hurtowo do Polski Wies?aw Grabowski. W przesz?o?ci mened?er Grabowski zaoferowa? nawet Górnikowi Zabrze Benjaniego Mwaruwariego, dzi? napastnika Manchesteru City. Z najbardziej znanych zawodników, których do Polski sprowadzi? Grabowski jest Dickson Choto. - Pan Grabowski sprowadza pi?karzy z Zimbabwe co roku, i z tych zawodników selekcjonuje grup? pi?karzy, którzy graj? w ró?nych ligach w Polsce. Mieli?my naprawd? silnego przeciwnika w bara?u, a miejsce Wis?y w bielskiej okr?gówce (KS Wis?a Ustronianka jest pi?ta w tabeli po rundzie jesiennej – przyp. red.) pokazuje, ?e Jele?nianka prezentowa?a dobry poziom. Wymaga?o to dwóch i pó? roku pracy trenera Andrzeja Rybarskiego, który obecnie jest szkoleniowcem Górala-Czarny ?ywiec (lider bielskiej okr?gówki – przyp. red.). Mam wielki sentyment i uznanie dla tego m?odego cz?owieka. Uwa?am, ?e wielu z zawodników Jele?nianki mo?e teraz przyzna?, ?e to by? naprawd? „mój trener”. Teraz pewnie serce b?dzie dr?a?o, gdy Babia Góra b?dzie rozgrywa?a np. towarzyski mecz z Jele?niank?? - By? taki mecz trzy lata temu. Na nieszcz??cie dla Babiej Góry, przegra?a wtedy z Jele?niank? (?miech). Je?eli taki mecz dojdzie do skutku teraz to chcia?bym, ?eby sta? na wysoki m poziomie nie tylko sportowym, ale i kulturalnym. To jest dla mnie bardzo wa?ne. Tym zawsze si? kierowa?em podczas rozmów z zawodnikami. Nie wyniki, ale zachowanie, klasa cz?owieka, który reprezentuje klub, przede wszystkim. Gdy do tego dochodz? jeszcze wyniki, mo?na mówi? o sukcesie. Sukces rodzi si? w g?owie. Najpierw s? wiadomo – nogi, ale g?owa, rozum przede wszystkim. W ostatniej fazie mieli?my 15-16 ch?opaków na treningu, na meczach by?a 18-stka, a w kadrze 22 zawodników. Uda?o si? nam wpoi? tym ch?opakom, i b?d? to chcia? przekaza? nie tylko pi?karzom, ale tak?e cz?onkom wszystkich innych sekcji Babiej Góry, ?e b?d?c zmiennikiem wcale nie musisz by? gorszy. Kto? harowa? dla ciebie przez godzin?, ?eby? Ty wszed? na boisko i mia? go?cia praktycznie na patelni. On nie ma ju? si?y, a Ty jeste? w stanie pokaza? klas? i zosta? bohaterem danego spotkania, czy potem ca?ego sezonu. Mia?em w dru?ynie jednego gwiazdora – zawodnika spokojnie na nasz? drug? lig?. Trzech ch?opaków tak?e by?o spokojnie na trzeci? lig? – grali w Koszarawie, teraz dwóch w Garbarzu Zembrzyce (Pawe? Jurasz, ?ukasz Puda – przyp. red.). Gra?a ca?a dru?yna, a to jest podstaw? sukcesu. Nie ma obra?ania si?, ?e nie znalaz?em si? w pierwszym sk?adzie. Nie ma obra?ania, ?e wchodz? w 70 minucie na boisko. Wchodz? po to, bo, po pierwsze, tak trener uwa?a i po drugie – ?eby pomóc dru?ynie. Wiele bramek zdobywali?my w ostatnich 30 minutach, gdy? praca, trening, si?a i wyrównany poziom dru?yny sprawia?y, ?e byli?my w stanie strzela? gole nawet lepszym od siebie. Mam nadziej?, ?e te same wzorce mo?na powieli? w Babiej Górze. Pierwsze oznaki zal??ku dobrej wspó?pracy w Babiej Górze to obecno?? zawodników na treningach. W porównaniu z poprzednim sezonem to niebo i ziemia, a mamy dopiero koniec stycznia - Moda na futbol, ogólnie na sport by?a i jest obecna w dalszym ci?gu w Suchej Beskidzkiej. Wydaje mi si?, ?e zatar?y si? ch?ci. Przypomn? teraz, co mi powiedzieli na do widzenia ch?opaki z Jele?nianki, kiedy odchodzili z klubu. Ca?a praktycznie jedenastka zosta?a wykupiona przez kluby z wy?szych, podkre?lam, wy?szych klas rozgrywkowych. Powiedzieli jedno – my nie gramy dla pieni?dzy, bo takowych nie by?o po pierwsze sk?d wzi??, a uwa?am, ?e poziom A-klasowy nie jest miejscem, gdzie p?aci si? zawodnikowi za gr?. Liczy?a si? normalno?? – by? dobry trener, by?o przygotowane dobrze boisko, sprz?t, warunki do treningu. Je?dzili?my na sztuczn? muraw? do Skotnik tylko po to, by o 22 rozegra? sparing, który si? ko?czy? o pó?nocy. Pi?karze o drugiej w nocy byli w domu, a rano szli do pracy. Po prostu im si? chcia?o. Czy by?a ulewa, czy by? ?nieg, to mieli?my na treningu 12-stu ludzi. Nikt ich nie zmusza?, nie ci?gn?? za uszy, nikt nie patrzy? w niedziel? przez bram? – czy jest ju? jedenastka, czy jej nie ma? Rywalizacja by?a o to, ?eby by? w sk?adzie. Mam nadziej?, ?e takie rozumowanie jest w?a?nie ju? obecne po frekwencji na treningach Babiej Góry. Odbieram to w takich kategoriach – oni ju? walcz?. Ogl?da?em sparing seniorów i juniorów i mog? stwierdzi? z ca?a stanowczo?ci? – walka si? ju? zacz??a - Miejsce w dru?ynie musi by? uwarunkowane prac?. Nie uznaj? w dru?ynie nie tyle gwiazdorstwa, co swego rodzaju gwiazdorzenia. Je?eli kto? ma zamiar si? obra?a? i psu? atmosfer? w dru?ynie, to warto wybra? inny klub, inne miejsce pracy. Reprezentowanie barw Babiej Góry to jest praca. Ci??ki trening... Pieni?dzy za granie nie b?dzie i to jednoznacznie mówi?. Ludzie, którym p?acono by za granie, w pewnym momencie mogliby stworzy? dru?yn? w dru?ynie. Ligi amatorskie musz? cieszy? si? sportem i traktowa? to w kategoriach zabawy. W Jele?niance p?acili?my 100 z?otych za jeden punkt w meczu dla ca?ej dru?yny. Je?eli komu? uda si? awansowa? do wy?szej klasy rozgrywkowej i tam b?dzie móg? gra?, to nie pozostanie nic innego jak powiedzie? – cieszmy si?, bo to jest nasz kolega. Mi?dzy innymi dzi?ki temu, ?e móg? trenowa? z ch?opakami, móg? si? wypromowa?. Samemu jest si? bardzo trudno wypromowa? – promuje dru?yna. Nie ukrywajmy, ?e celem dla Babiej Góry jest powrót do szóstej ligi, czy okr?gówki, ale spokojnie do czwartej ligi. Babia Góra gra?a w czwartej lidze – mi?dzy innymi z Garbarni? Kraków, rezerwami Wis?y, a po naszym boisku biegali tacy zawodnicy jak Tomasz Frankowski czy bracia Bro?kowie. Byli juniorzy, którzy równie? wyst?powali w najwy?szej klasie rozgrywkowej i mierzyli si? z juniorami Wis?y czy Hutnika. Innymi s?owy – w Suchej mo?na zrobi? klub, który nie musi by? prowincjonalny, ale mo?na z dum? go nazwa? – MKKS Babia Góra Sucha Beskidzka. Trzeba mierzy? wysoko - Ca?kowicie zgadzam si? z t? tez?. Rewolucje nie s? jednak najlepszym rozwi?zaniem, bo czasem trzeba si? obejrze?, czy kto? za nami idzie (?miech). Tylko ewolucje mog? zaprocentowa? zwy?k? poziomu sekcji pi?karskiej. Wszystko jednak musi i?? po kolei. W tym roku ile ma Sucha ma swoim koncie w lidze? Trzy punkty i to takie z bo?ej ?aski niewiadomo czy zostan?. Cel jest jeden – utrzyma? t? dru?yn? w A-klasie, chocia? nie b?d? robi? tragedii, je?eli noga by si? nam powin??a. Zwyci?stwa na tym poziomie rozgrywek ciesz? jednakowo. Pora?ki s? problemem. Musimy awansowa? wy?ej, ale w sposób zorganizowany. W tym czasie trzeba budowa? dru?yn? na sezon 2009/2010 z celem, patrz?c na poziom A-klasy, i wzmocnieniach naturalnych, czyli zawodnikach, którzy przyjd? i zaoferuj? swoje us?ugi. Je?eli trener podejmie decyzj? na tak i zostan? zaakceptowani przez dru?yn? – chodzi tu o postaw?, kultur?, bo o gwiazdorstwie ju? si? wypowiedzia?em wcze?niej, to taki zawodnik zostanie w naszym klubie. Je?eli chcesz gra?, to musisz pami?ta?, ?e grasz w dru?ynie. Sukces buduj? przede wszystkim wyniki. Wyniki z kolei przek?adaj? si? na frekwencj? na trybunach. W ostatnich sezonach mo?na powiedzie?, ?e chce si? p?aka? widz?c garstk? ludzi, która ogl?da mecze Babiej Góry w porównaniu z okresem, gdy dru?yna walczy?a o awans do IV ligi i pó?niej w tej klasie rozgrywkowej - Marzeniem by?oby, ?eby mie? na pocz?tek frekwencj? 500 osób, a tak? mieli?my na bara?u z Wis?? Ustroniank?, co by?o niesamowitym prze?yciem. Patrz? na zaplecze Babiej Góry i nie mam ?adnych zahamowa? – tutaj mo?e by? IV liga. To jednak jest melodi? przysz?o?ci, któr? trzeba budowa? nie tylko poprzez nabytki z zewn?trz, ale przez trwa?? prac? z m?odzie??. Je?eli klub b?dzie dysponowa? zapleczem licz?cym trzy dru?yny – ?aki, juniorzy m?odsi i starsi, gdzie b?dzie oko?o 80-90 zawodników, to jeste?my spokojni o naturaln? selekcj?, o awans tych ch?opaków do wy?szej kategorii wiekowych, a w ko?cu do seniorów. Nic tak nie zara?a, jak przyk?ad. Je?eli ch?opcy z pierwszej dru?yny graj?, to dla m?odszych s? tak samo gwiazdorami jak pi?karze FC Barcelony czy Wis?y Kraków. Ale to s? nasi ch?opcy. Mo?e powiem troch? górnolotnie, ale ?ycz? sobie, ?eby has?o - moda na klub, moda na Babi? Gór? funkcjonowa?o w poj?ciu pewnego zdarzenia towarzyskiego. Bywanie na meczach pi?karskich, pi?ki r?cznej czy zawodach narciarskich, korzystanie z obiektów sportowych czy nawet spacer z wózkiem z dzieckiem po alejkach, bo taka mi si? marzy wizja tego klubu w przysz?o?ci, b?dzie ?wiadczy?o o tym, ?e zarz?d jest doceniany, akceptowany a my wro?niemy w atmosfer? Suchej Beskidzkiej. Sport przecie? wychowuje – nie m si? co oszukiwa?. Patrzmy na nieszcz?sne sytuacje z boisk pi?karskich, a ja mia?em tak? sytuacj? w ?yciu, gdy w Jele?niance przysz?o 30 rodziców, którzy sami ?o?yli na klub przez ponad pó? roku po 50 z?otych na ka?dego zawodnika. Ja im powiedzia?em, ?e prosz? bardzo – zabezpieczymy obiekt, zabezpieczymy trenera. Pó?niej wprowadzili?my bud?et, pozyskali?my mo?nego sponsora – firm? ?ywiec Zdrój i ci?gn?li?my t? sekcj?. Po pó?tora roku ch?opcy lej? ma?olatów, rówie?ników z s?siednich gmin, a wychodzili twardzi na boisko. Do czego zmierzam – Ci rodzice zaufali klubowi. Kultura gwarancji bezpiecze?stwa – daj?c dziecko na 2 godziny rodzic wiedzia?, ?e b?dzie ono tam bezpieczne i nic mu si? nie stanie. Rodzice zyskali nawet argument – nie pójdziesz na trening, jak si? nie b?dziesz uczy? (?miech). Trener Pawe? Jurasz zaczarowa? te dzieci jak ma?o kto. Jeste?my jednak dopiero na pocz?tku drogi, a nawet jeszcze nie na drodze- bo do walnego zebrania pozosta?o dwa tygodnie. Nie mo?e Pan jeszcze ods?oni? wszystkich kart, ale np. na prezentacj? ca?ego zarz?du i przedstawienie ca?ego planu, pomys?u na sport w wydaniu nowego MKKS Babia Góra, b?dziemy mogli po wyborach liczy?? - Ca?ego zarz?du to ma?o powiedziane. Uwa?am, ?e do dobrego obyczaju powinno wej?? co? takiego, jak prezentacja dru?yn na inauguracj? sezonów czy to w pi?k? no?n?, czy w r?czn?. Sprawdzi?o si? to w Jele?niance, a naszymi go??mi byli przedstawiciele Podbeskidzia Bielsko-Bia?a, prezesi Koszarawy ?ywiec, Górala ?ywiec i paru innych oficjeli. Jeden z naszych sponsorów zafundowa? zawodnikom stroje sportowe, ?ywiec Zdrój przekaza? kilka tysi?cy z?otych na funkcjonowanie sekcji m?odzie?owej. To s? takie medialne momenty, ale przybli?aj?ce na pewno klub spo?ecze?stwu, a poza tym podnosz?ce rang?, warto?? zawodników i sekcji, któr? reprezentuj?. Ca?y czas mówimy w kontek?cie pi?ki no?nej, ale ja chc? kategorycznie podkre?li? – nie pi?ka no?na, nie pi?ka r?czna, nie narciarstwo, nie si?acze, jak nazywam ludzi uprawiaj?cych kulturystyk? (?miech), ale MKKS Babia Góra Sucha Beskidzka. To jest wa?ne – normalno??, organizacja, tworzenie warunków do uprawiania sportu. W miar? otrzymanych ?rodków b?dziemy starali si? rozwija?. Wiadomo, ?e ka?da z sekcji b?dzie mia?a inne oczekiwania, mog? pojawi? si? ?ale i pretensje, ale ju? teraz mog? powiedzie? - wszyscy b?dziemy mieli za ma?o. Dlatego wykorzystywanie ka?dej z?otówki od sponsorów, którzy maj? si? pojawi? wraz z wyborem nowego zarz?du, b?dzie szczegó?owo rozliczane. Teraz mog? zaapelowa? do sponsorów – pami?tam ich s?owa o wsparciu Babiej Góry, gdy zostan? wybrane nowe w?adze i b?d? si? tego dopomina?, je?eli zostan? prezesem – ?e pieni?dze nie pójd? na marne. Ka?d? spo?eczn? z?otówk? ogl?da si? nie tylko z prawej i lewej strony, ale te? z kantów. Bardziej pal?cego pieni?dza nie ma. Wiem, jak si? je wydaje, ale te? wiem, jak si? patrzy na ludzi, którzy je wydaj?. Licz? tak?e na bardzo mocn? wspó?prac? z w?adzami samorz?dowymi – panem burmistrzem, rad? miasta, a mo?e w przysz?o?ci tak?e ze starostwem. Czym zatem ma by? MKKS Babia Góra za prezesury Jacka Seremaka? - Mam takie marzenie, ?e Babia Góra b?dzie mia?a rang? klubu powiatowego i b?dzie tak? pomp? ss?c? talenty z okolicy poprzez to, ?e b?d? zapewnione odpowiednie warunki do treningu. Wierz?, ?e b?dzie mo?na o tym klubie powiedzie? jeszcze wiele dobrego. Osi?gni?cia sportowe s? i to godne podkre?lenia np. indywidualne i dru?ynowe narciarzy. Nie b?d? teraz wymienia? nazwiska wszystkich trenerów, bo si? boj?, ?e przypadkowo móg?bym kogo? pomin?? (?miech), ale szanuj? tych ludzi i doceniam ich prac?. Sucha Beskidzka to nie Zakopane, a nawet Nowy Targ, tylko takie troch? mniejsze góry. Jednak sukcesy dzi?ki pracy trenerów i samych zawodników mo?na osi?gn?? tak?e i na takim poziomie. Albo si?acze – grupa ludzi, która dla swojej przyjemno?ci ?wiczy i realizuje swoje zainteresowania. Rozwijaj? swoj? t??yzn? fizyczn? i mam nadziej?, ?e nie przek?adaj? jej na wybryki pozasportowe (?miech). Liczymy tak?e na ich wsparcie w klubie, cho?by w sekcji zabezpieczenia meczów pi?karskich czy innego rodzaju imprez, które przez klub b?d? organizowane. Ka?dy, kto zg?osi si? do klubu i b?dzie chcia? od niego co? uzyska?, i je?eli b?dzie to poparte konkretnym programem, to zawsze b?d? pragmatyczny i w miar? mo?liwo?ci znajdziemy wspólnie z zarz?dem mu miejsce i b?dzie si? móg? realizowa?. Chcia?bym np. na okres wakacji na obiektach MKKS-u uruchomi? drugie boisko do pi?ki pla?owej. Mamy wokó? pot??ne blokowisko, domy, wi?c dlaczego dzieci maj? chodzi? nad rzek? Stryszawk?, gdzie jest samo ju? niebezpiecze?stwo podró?y? Na stadionie b?dzie mog?o robi? to samo praktycznie pod okiem rodziców czy opiekunów. By? mo?e zastanowimy si? nad ponownym uruchomieniu kortów tenisowych, chocia? wiadomo, ?e w swojej naturze jest to przedsi?wzi?cie drogie. Tenis to pi?kny sport i je?eli znajdzie si? grupa ludzi, która zobowi??e si? do opieki nad tym elementem kompleksu sportowego MKKS, to równie? b?dziemy ich w tym wspiera?. Widz? w Suchej, ?e s? miejsca, gdzie mo?na sport uprawia? – jest basen, s? tory ?ucznicze i wierz?, ?e wspólnymi si?ami uda si? nam te hektary klubowe odpowiednio zagospodarowa?. Mam tutaj na my?li obiekt z prawdziwego zdarzenia, z baz? hotelow? i zapleczem technicznym dla zawodników. B?d? d??y? do powstania boiska sztucznego z o?wietleniem, które mo?e by? sposobem na samo dofinansowanie w przysz?o?ci klubu. Zapotrzebowanie na tego typu obiekt na tym terenie by?oby olbrzymie. Od Zakopanego po Wadowice, a nawet pewnie jeszcze dalej, nie ma takiego obiektu. Korzystaj?c z dobrodziejstwa tego typu nawierzchni w Szczyrku, czy we wspomnianych Skotnikach, zmienia?em tylko zawodników, a ich obecno?? by?a niemal stuprocentowa... To na pewno ?ci?gn??oby kluby z wy?szej pó?ki, cho? nie mówi? tego od razu. Takie kluby musz? gdzie? mieszka?, musz? trenowa? na hali, wi?c jest to sposób na pozyskanie pieni?dzy nie tylko przez kluby. ... a mia?o nie by? o planach, a tu prosz?. Dzi?kuj? za po?wi?cony czas - To by?a dla mnie przyjemno??. Jako kandydat na prezesa pozdrawiam serdecznie wszystkich zawodników ju? trenuj?cych w Babiej Górze, dzia?aczów, sympatyków sportu. Chcia?bym równie? zaprosi? na walne zebranie, aktywnego uczestnictwa w nim, aby mo?na by?o wytyczy? wspólnie kierunki drogi suskiego sportu oraz dokona? tych zmian, które s? planowane i oczekiwane przez ludzi tego klubu z ponad 90-letni? tradycj?. Szkoda by by?o zaprzepa?ci? takie osi?gni?cia, jakie niesie za sob? praca wielu pokole?. |
| Zmieniony: Piątek, 30 Styczeń 2009 00:14 |



