top
logo


RSSrss do Babia Góra

Piłka nożna

Piłka ręczna

Zalogowany



Aktualności

Dzisiaj jest: Poniedziałek
6 Lutego 2012
Imieniny obchodzą
Angel, Angelus, Antoni, Bogdana, Bohdan,
Bohdana, Dorota, Ksenia, Szymon, Tytus

Do końca roku zostało 330 dni.
Zodiak: Wodnik

"
feed-image Feed Entries
Rewolucje ! PDF Drukuj Email
Wpisany przez Romek   
Wtorek, 20 Styczeń 2009 23:42
{mosimage}Nowym trenerem MKKS-u Babia Góra Sucha Beskidzka zosta? Maciej Melzer. Przed nowym szkoleniowcem suskiej jedenastki stoi przed rund? wiosenn? nie lada wyzwanie – uratowa? dru?yn? przed spadkiem do ni?szej klasy rozgrywkowej. Tymczasem Maciej Melzer zupe?nie nie obawia si? rych?ego spadku do klasy B, a nawet ju? snuje plany awansu do wy?szej ligi. Powód jest prosty – od kiedy zosta? szkoleniowcem Babiej Góry, do zespo?u zacz?li przychodzi? nowi, czasem starzy, pi?karze.


Maciej Krzy?ków: Nazywam si?...

Maciej Melzer (trener MKKS-u Babia Góra Sucha Beskidzka): - ... Maciej Melzer. Podpisa?em umow? do 30 czerwca z seniorami Babiej Góry. Jestem pewien, ?e zajmiemy miejsce w okolicy 8-9. Najwa?niejsze jest utrzymanie. Plan na przysz?y sezon to walka o awans.

Odwa?ne s?owa jak na trenera ostatniej dru?yny po rundzie jesiennej A-klasy i to z dorobkiem zaledwie 3 punktów

- Kiedy dowiedzia?em si? o propozycji z Suchej, wszed?em na Internet i zacz??em sprawdza? wyniki. U siebie przegrywane mecze jedn?, dwoma bramkami, ale by?y równie? zdobywane gole. Na wyje?dzie o wiele gorzej. Je?eli nie ma atmosfery, a to w takiej klasie rozgrywkowej jest najwa?niejsze, nikomu oczywi?cie nie ubli?aj?c, bo mo?e by? fantastyczna dru?yna, ale bez wyników, to po prostu nie ma niczego. Przyk?adu nie trzeba daleko szuka? – w Zawoi jeszcze w poprzednim sezonie byli zawodnicy z Krakowa, chyba nawet czterech czy pi?ciu. Wydawa?o si?, ?e b?d? w czubie tabeli i co? Teraz s? klas? ni?ej. Nie da si? po prostu. Zawodnicy robi? atmosfer?. Uda?o nam si? zrobi? fajn? dru?yn? na Bia?ce, a w niej gra? m.in. Pawe? Krzeszowiak z Suchej. By?y trudne chwile, bo od pocz?tku zajmowali?my czo?owe miejsca w tabeli. Has?o bij lidera obowi?zuje w ka?dej klasie rozgrywkowej. Je?eli jest si? z przodu to nasi rywale chc? powalczy?, czasem staj? z ty?u schowani za podwójn? gard? z my?l?, ?e mo?e si? co? uda. By?y ci??kie momenty, ale przez to, ?e by?a grupa ludzi, która mia?a wspólny cel, to gdy kto? co? zawali? to nie by?o jeden patrzy na drugiego, ale pomaga drugiemu. Je?eli uda nam si? do tego doprowadzi? w Suchej, a wiem, ?e si? uda, to jestem spokojny. Co dalej? Ze mn? lub beze mnie, wszystko pójdzie do przodu.

Spodziewa? si? pan propozycji z Suchej Beskidzkiej?

- Nie spodziewa?em si? kompletnie. Po epizodzie w Bia?ce, da?em sobie totalnie wolne od pi?ki, a ca?e zainteresowanie futbolem ogranicza?o si?, poza ogl?daniem w telewizji, do roli obserwatora PZPN. Telefon od pana Seremaka to by?o dla mnie takie zupe?ne zjawisko. Kompletnie nie spodziewa?em si?, ?e w Suchej s? plany, ?eby co? ciekawego zacz??o si? dzia?. Wiele si? za to mówi?o, i to od paru lat, ?e  ró?ne grupy osób przymierza?y si? do tego, ?eby susk? pi?k? o?ywi?, ?eby nie powiedzie? - uzdrowi?.

D?ugo zastanawia? si? pan nad przyj?ciem posady szkoleniowca Babiej Góry?

- Pan Seremak wyszed? z propozycj? i powiedzia?, ?e ma kilku kandydatów na miejsce nowego trenera Babiej Góry. Musia?em w tym czasie swoje sprawy pouk?ada?, mi?dzy innymi funkcj? obserwatora PZPN i kiedy okaza?o si?, ?e mog? sprawowa? obie funkcje, to otrzyma?em od pana Seremaka informacj?, ?e moja kandydatura zosta?a zaakceptowana. Je?eli jestem gotowy, to mo?emy zaczyna? (?miech)

Seremak to kandydat na nowego prezesa Babiej Góry. Je?eli zdecydowa? si? pan przyj?? jego propozycj? to znaczy, ?e doskonale znane jest panu plan nowego zarz?du odno?nie pi?ki no?nej w Suchej Beskidzkiej w najbli?szych latach?

- Jest to na pewno dra?liwy temat, ale nie jest na pewno w Suchej ?adn? tajemnic?, ?adnym tabu – ?e s? w Suchej nowi ludzie, którzy chc? tutaj zrobi? wi?cej ni? troch? zmian. Zgodzi?em si? przyj?? do Babiej Góry, ale z t? now? grup? ludzi. Zadeklarowa?em si? do ko?ca lutego by? trenerem Suchej (wtedy wypada termin walnego zgromadzenia MKKS Babia Góra – przyp. red.) , a potem, delikatnie mówi?c, zobaczymy.

Je?eli nie zostanie wybrany nowy zarz?d, to trener Melzer odejdzie?

- Tak. Pierwsza moja my?l by?a taka i twardo si? tego trzyma?em. Wszyscy wiemy jak wygl?da sytuacja w Suchej. Na pewno osobi?cie wiem mniej, ale to mi w zupe?no?ci wystarczy. Przytocz? mo?e tak? sytuacj?: otrzyma?em w minion? ?rod? telefon. Dzwoni jeden z zawodników i si? pyta, czy to prawda, ?e mam by? nowym trenerem Babiej Góry. Potwierdzi?em, ?e rozmowy s? prowadzone, a w pi?tek mam podpisa? umow?. A on mówi, ?e zawodnicy chcieliby si? ze mn? spotka?. Wtedy po raz pierwszy dosta?em takiego pozytywnego kopa do pracy. Wróc? teraz do rozmowy z panem Seremakiem i jednego pytania, czy mam mo?liwo??, nazwijmy to kolokwialnie, pozyskania zawodników do Babiej Góry. Uwa?am, ?e wszystkim zale?y najbardziej na tym, ?eby to byli ch?opaki st?d. Przyk?adem niech b?d? kluby w naszym powiecie, gdzie chodzi?o na trybuny kilkaset osób, a pó?niej coraz mniej, coraz mniej co spowodowane by?o mi?dzy innymi tym, ?e w dru?ynach gra?o coraz wi?cej obcych ludzi. Nagle pojawiaj? si? dru?yny, w których mo?na policzy? na palach jednej r?ki, albo wcale, zawodników z danej miejscowo?ci. ?le si? ogl?da takie zawody, nie ma z kim rozmawia? na ulicy o wynikach. To s? obcy ludzie – przyje?d?aj?, zagraj?, bior? kas? i wracaj? do siebie. Nie o to nam chodzi. Pami?tam takie czasy, kiedy gra?em w pi?k?, a w tygodniu trzeba by?o i?? przez miasto i patrze? si? w twarz kibicom, oboj?tnie czy si? wygra?o, czy przegra?o. Inaczej – trzeba by?o da? z siebie wszystko na boisku, ?eby nawet po przegranym meczu kto? powiedzia?: ok, w porz?dku, trudno, trzeba t? pora?k? prze?kn??, ale by?o super, bo grali?cie i walczyli?cie.  Konkluzja jest taka – w Suchej maj? gra? swoi ludzie.

Swoi czyli mieszka?cy Suchej Beskidzkiej, Makowa Podhala?skiego, Zembrzyc?

- Sucha, g?ównie Sucha. Niech na mecz przyjdzie wujek, brat, mama, syn z ?on? i popatrzy? jak biega i gra tata, wujek czy siostrzeniec. Mo?e troch? idealizuj?, bo ?wiat dzisiejszy jest jaki jest i nie uniknie si? tego, ?eby grali te? ludzie z zewn?trz. Ale co oznacza s?owo – z zewn?trz? Maków Podhala?ski, Stryszawa, Zawoja – czy to s? naprawd? ludzie z zewn?trz? Nie mówimy o ludziach ze ?l?ska czy z Krakowa, ale o tych, którzy jednak przez Such? si? przewijaj?. Znane s? przecie? przypadki, ?e potrafi? si? oni ?wietnie zasymilowa?. Oni przecie? cz?sto przebywaj? razem, nawet pracuj? w jednym zak?adzie. Przyk?ad ludzie ze Suchej i z Makowa pracuj? razem np. w Fideltroniku. Wniosek jeden – wszystko da si? zrobi?. Nie trzeba si? bi?, ani gry??.

Ale znane s? przypadki zawodników, którzy, mimo ?e s? sercem za Babi? Gór?, to jednak graj? w innych klubach. Najlepszym przyk?adem jest Piotrek K?apyta, który gra w Halniaku Maków Podhala?ski

- Piotrek jest ze Suchej i pochodzi z  grupy tych zawodników, których jest najbardziej ?al. On wchodzi? w sk?ad dru?yny, która gra?a z juniorami Wis?y Kraków czy Hutnika. Tamta dru?yna mia?a potencja?, ale si? rozesz?a. Gdzie teraz jest Piotrek? W Makowie. Dlaczego? Bo w Suchej nie by?o jak gra?. Nie wnikam, czy nie by?o z kim, czy nie by?o gdzie. Szkoda, ?e ch?opak, których moim zdaniem jest wielu bo na pewno takich by si? znalaz?o np. na Stryszawie czy w Zembrzycach, nie graj? u siebie. Powody dlaczego tak si? dzieje, s? powszechnie znane, a szkoda, bo spokojnie móg?by tu gra?.

Przepis zatem jest znany – Ci zawodnicy sami wróc? do Babiej Góry, gdy zobacz?, ?e wszystko jest pouk?adane, a dru?yna prezentuje odpowiedni poziom

- Mo?e jeszcze nie teraz, ale od jesieni mo?e Piotrek tu wróci. Wszystko zale?ne jest od tego, jak to wszystko b?dzie dzia?a?. Nie jest powiedziane, ?e Piotrek nie wróci do Suchej od przysz?ego sezonu, aby walczy? o wy?sz? klas? rozgrywkow?. Nie my?l? tutaj o powrocie do okr?gówki, bo nie przyszed?em tutaj z nastawieniem, ?eby sobie po prostu pracowa?. Plany zarz?du, nowego zarz?du, który je?eli zostanie wybrany, s? ambitne. W rozmowie ze mn? by?a mowa o trzech latach naprzód. Bardzo wa?ne jest utrzymanie si? w A klasie i równocze?nie budowanie nowej dru?yny. Uwa?am, ?e to jest taka grupa ch?opaków, którzy po prostu chc?. Sami siebie zwo?uj? przez telefon. Nawet teraz do szatni wchodzi trzech, czterech zawodników, których nie znam (?miech). To s? kolejni pi?karze. Wracam do telefonu od zawodnika Suchej. Nie by?em wtedy jeszcze trenerem, ale przyjecha?em i nieoficjalnie pobiegali?my wspólnie z ch?tnymi zawodnikami godzink? po Suchej.  W sobot? mieli?my przeprowadzane testy Coopera i co? I mam zapisanych 13-stu zawodników, którzy z rozmowy, zachowania i pracy nie zamierzaj? by? w tej dru?ynie na chwil?.

Nie zawsze jednak frekwencja na treningach b?dzie wysoka z prostej przyczyny – praca, studia

- Oni nie b?d? pojawia? si? na ka?dym treningu, bo to s? tak?e studenci dzienni i im b?dziemy dopasowywa? zaj?cia tak, ?e np. trening we wtorek i czwartek nie b?dzie pasowa?, to odb?dzie si? w pi?tek. Mo?e si? zdarzy?, ?e na treningach b?dzie brakowa? zawodników, którzy np. w weekend pracuj?. Ale oni b?d? w innym terminie. Ju? teraz otrzyma?em pro?by, ?eby trener da? takiemu zawodnikowi rozpisk?, co ma zrobi? a on to zrobi sam. Na pewno troch? idealizuj?, ale mo?e dojdzie do takiej sytuacji, ?e b?d? posy?a? dla takich zawodników wiadomo?ci mailowe z dok?adnymi zaj?ciami, jakie maj? wykona?? (?miech). To jest podstawa, bo na takim poziomie nic nie zrobi? z lud?mi, którym nic si? nie b?dzie chcia?o. Pi?ka no?na to jest zabawa poparta czasem du?? prac?, ale jednak zabawa. Mo?e si? nie chcie? zawodnikowi z ekstraklasy czy pierwszej ligi, ale wtedy nie dostanie wyp?aty. Tutaj sytuacja jest inna – ch?opaki pracuj?, ucz? si?, a trenuj? dlatego, bo chc?, lubi? to i kochaj?. To jest ich pasja, hobby.

Has?o przewodnie trenera Melzera jest zatem znane – moda na futbol ma do Suchej powróci?

- Nie uwa?am, ?e ma wróci?, bo ona istnieje. Lepszym s?owem jest odkurzy?, pod?wign?? j?. W Suchej przecie? od niepami?tnych czasów grali zawodnicy, nawet z Makowa jak Rysiek B?achut (?miech) i mog? powiedzie? to, co ju? przekaza?em tym pi?karzom – je?eli nam si? uda, to niech przychodzi jak najwi?cej ludzi. Wi?cej zawodników to wi?ksza rywalizacja, co si? przek?ada na lepsze wyniki. Dlaczego w Suchej nie ma by? na trybunach 500 albo 1000 osób? Na pewno jest to jeden z warunków, ?eby grali tutaj ch?opaki st?d. I wynik (?miech).

Nie zgodz? si? jednak ze zdaniem, ?e za wszystko odpowiedzialni s? pi?karze. Jeszcze zanim zosta? pan trenerem Babiej Góry, rozmawia?em z zawodnikami, którzy na pytanie, czego oczekuj? po nowym szkoleniowcu mówi?: niech taki trener przyjdzie na zaj?cia, poka?e nam ciekawe ?wiczenia, prze?wiczy taktyk?. Niech taki trener chce z nami trenowa? i, chyba najwa?niejsze, by? zawsze z nami i dla nas

- Na pewno. Na razie mog? powiedzie?, ?e to, ?e ja jestem dla nich, przejawia si? w godzinach treningów. Nie ma mowy, ?e mamy trening we wtorek i czwartek o tej porze i koniec. To jest powód z jednej strony b?ahy, ale z drugiej wa?ny. Dzi?ki temu na treningu mo?e by? wi?cej dwóch czy trzech zawodników. Ja jestem dla nich, nie oni dla mnie. Mnie mo?e nie by? (?miech). Mecz bez s?dziego si? odb?dzie, dru?yna bez trenera zagra, ale trener bez dru?yny nie istnieje, s?dzia bez meczu nie istnieje. Bo po co (?miech)?

Z tej rozmowy wynika jedno – ?e b?dzie trudno si? panu z t? dru?yn? rozsta?, cho? raptem kilka dni wspó?pracy za wami

- ...do lutego i koniec. Taka by?a moja pierwsza my?l i tak mia?a by? skonstruowana umowa. Na dzie? dzisiejszy podpisa?em j? jednak do czerwca, bo nie by?o jak tego ostatecznie zmieni?. Ale po tamtej rozmowie z zawodnikiem Suchej, po jednym oficjalnym treningu, moje nastawienie zrobi?o si? takie – jest dru?yna, jest zarz?d. Jestem pomi?dzy tym. Zarz?d pewnie i tak gdzie? do ch?opaków dociera. Od obecnego zarz?du oczekuj? warunków do pracy, bo ja mam zaj?cia z zawodnikami. Je?eli ta grupa b?dzie pracowa?, i sta?oby si? to, co nie my?l?, ?e si? stanie, czyli nie dosz?oby do zmian, to z tymi pi?karzami tak si? z?yj?, ?e osi?gniemy pewien wynik, a wtedy poczekam. Wiem, ?e s? dooko?a ludzie, którzy przyszliby ch?tnie do suskiej pi?ki pod warunkiem, ?e b?d? zmiany w zarz?dzie. Je?eli b?d? zmiany, to oni przyjd?. Wierz?, ?e tak si? stanie. 
 
Zmieniony: Niedziela, 25 Styczeń 2009 15:54
 

bottom

Wykonanie strony: goodlancer.pl
Designed by: Joomla Templates, ecommerce web hosting. Valid XHTML and CSS.

www.goodlancer.pl Blog IT