top
logo


RSSrss do Babia Góra

Piłka nożna

Piłka ręczna

Zalogowany



Aktualności

Dzisiaj jest: Poniedziałek
6 Lutego 2012
Imieniny obchodzą
Angel, Angelus, Antoni, Bogdana, Bohdan,
Bohdana, Dorota, Ksenia, Szymon, Tytus

Do końca roku zostało 330 dni.
Zodiak: Wodnik

"
feed-image Feed Entries
Niebo płakało nad ich niemocą/ MKS Babia Góra Sucha Beskidzka - LKS Halaniak Targanice 1:1 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Maciej Krzyśkow   
Sobota, 28 Sierpień 2010 11:00

Stadion MKS Babia Góra Sucha Beskidzka nadal czeka na zwycięstwo gospodarzy w nowym sezonie. Tydzień temu nie udała się ta sztuka seniorom, którzy w kiepskim stylu przegrali z Dąbem Paszkówka 0:1. W sobotnie przedpołudnie pierwszy mecz w sezonie 2010/2011 rozegrali na stadionie przy ulicy Mickiewicza juniorzy starsi Babiej Góry. W pierwszej kolejce wygrali na wyjeździe z Błyskawicą Marcówka 2:0 i ostrzyli sobie zęby na komplet punktów w starciu z Halniakiem Targanice. Po pierwszej połowie Babia Góra prowadziła 1:0. Po podaniu od Patryka Bułki, kapitan Babiej Góry Jakub Kociołek ograł dwóch zawodników Halniaka, minął bramkarza i strzelił do pustej bramki. Był to pierwszy gol zawodnika Babiej Góry w tym sezonie na naszym stadionie! Druga połowa miała bardziej wyrównany przebieg, a na dodatek na dobre rozszalał się deszcz. Jakby tego było mało, gol dla Halniaka padł w bardzo szczęśliwych dla gości okolicznościach - jeden z zawodników Halniaka oddał strzał na naszą bramkę, piłka odbiła się od pleców obrońcy Babiej Góry i wpadła za kołnierz Adamowi Pająkowi. W samej końcówce inicjatywę znowu przejęła Babia Góra, ale doskonałe okazje zmarnowali Bułka i Tobiasz Dyduch.

 

 

Po wspaniałym meczu na inaugurację w Marcówce, przyszedł czas na pierwsze starcie juniorów starszych Babiej Góry na stadionie przy ulicy Mickiewicza. Oczekiwania wobec MkKS Babia Góra były wielkie tym bardziej, że do drużyny dołączyli Szymon Kosowski oraz kapitan zespołu Kuba Kociołek. Mecz rozpoczęli goście i od razu było widać, że na mokrej murawie czeka Babią Górę ciężka przeprawa z Halniakiem Targanice. Przez pierwsze 20 minut nasi piłkarze jak i również Halniak starali się nie popełniać błędów, o które na śliskiej murawie było nietrudno. Jednak tym razem bardzo słabo funkcjonowała nasza prawa strona, na której oprócz Tomasz Ceremugi pojawił się wspomniany Kosowski. Popularny Yogi często spóźniał się za szalejącymi piłkarzami z Targanic i przez to często kotłowało się pod bramka Adama Pająka. Tymczasem w środku pola toczyła się ostra walka i gdy do głosu zaczęli dochodzić przyjezdni, w 28. minucie, sprawę w swoje ręce wziął Kuba Kociołek. Kapitan Babiej Góry we wspaniałym stylu minął czterech zawodników Targanic i znalazł się sam na sam z bramkarzem, którego również ograł ale i ze stoickim spokojem umieścił piłkę w pustej bramce. Niestety zamiast dalej atakować podopieczni trenera Jacka Kudzi oddali inicjatywę Halniakowi i cudem dowieźli prowadzenie do przerwy.

Po zmianie stron nie było widać poprawy w grze Babiej Góry, a wręcz przeciwnie - momentami miażdżącą przewagę osiągali piłkarze gości, Na nasze szczęście zaowocowało to tylko jedną straconą bramką. W 64. minucie wspaniale piłkę z 30-ego metra uderzył Magiera. Sytuacje próbował ratować jeszcze Robert Listwan, ale po jego interwencji futbolówka przelobowała bezradnego Pająka.  Goście nabrali wiatru w żagle i zaczęli na naszą bramkę coraz to groźniej nacierać. Po chwili rozpętała się na dodatek nad stadionem ulewa. która znacznie utrudniała grę. Lecz dopiero płacz niebios nad nieudolną grą Babiej Góry w końcówce meczu obudził gospodarzy. Po strzałach z rzutów wolnych Mateusza Kępy i Kuby Kociołka swoich szans nie wykorzystywali z najbliższych odległości dwukrotnie Tobiasz Dyduch i Patryk Bułka. Atakując często zapomina o obronie gdzie ofiarne wślizgi robił Ceremuga, a wspaniale przerywali akcje Mateusz Kępa i Robert Listwan. Jeszcze w końcówce kolejny raz z metra Bułka nie potrafił piłki skierować do siatki rywali.

Spotkanie juniorów starszych Babiej Góry i Halniaka Targanice nie było wielkim widowiskiem. O ile w pierwszej połowie to nasi zawodnicy posiadali inicjatywę, którą udokumentowali bardzo ładną bramką Kociołka, o tyle w drugiej odsłonie przez większą część gry ton wydarzeniom na boisku nadawali goście z Targanic. - Zagraliśmy słaby mecz, chociaż w porównaniu do pierwszego spotkania z Błyskawicą do składu wróciło dwóch zawodników - Kuba Kociołek i Szymon Kosowski. Możemy być zadowoleni z wyniku, bo nasza gra pozostawiała wiele do życzenia. Przed nami kolejne mecze, w których musimy zaprezentować się lepiej niż to miało miejsce w spotkaniu z Halniakiem Targanice - powiedział szkoleniowiec MKS Babia Góra Sucha Beskidzka, Jacek Kudzia.

MKS Baba Góra Sucha Beskidzka - LKS Halniak Targanice 1:1 (1:0)

1:0 - Kociołek 28'

1:1 - zawodnik gości 60'

Skład Babiej Góry: Pająk, Ceremuga, Kępa, R. Listwan, Fortuna, Kosowski (75' Madejczyk), Kociołek, Wójtowicz, K. Listwan, Bułka, Dyduch.

 

Zmieniony: Niedziela, 29 Sierpień 2010 18:55
 

bottom

Wykonanie strony: goodlancer.pl
Designed by: Joomla Templates, ecommerce web hosting. Valid XHTML and CSS.

www.goodlancer.pl Blog IT