top
logo


RSSrss do Babia Góra

Piłka nożna

Piłka ręczna

Zalogowany



Aktualności

Dzisiaj jest: Poniedziałek
6 Lutego 2012
Imieniny obchodzą
Angel, Angelus, Antoni, Bogdana, Bohdan,
Bohdana, Dorota, Ksenia, Szymon, Tytus

Do końca roku zostało 330 dni.
Zodiak: Wodnik

"
feed-image Feed Entries
Porażkę trzeba przyjąć na klatę / trenerski dwugłos po spotkaniu MKS Babia Góra Sucha Beskidzka - LKS Dąb Paszkówka PDF Drukuj Email
Wpisany przez Maciej Krzyśkow   
Poniedziałek, 23 Sierpień 2010 14:20

Trener Jacek Kudzia nie próbował znajdować taniego usprawiedliwienia dla niedzielnej porażki z Dąbem Paszkówka (0:1). - Wszyscy zawiedliśmy. Co z tego, że posiadaliśmy inicjatywę - przyznał. Tymczasem opiekun Dąbu Paszkówka, Sławomir Dyrga nie wierzył, że jego podopieczni sięgnęli w stolicy powiatu suskiego po komplet trzech punktów. - Jestem zaskoczony, bo Sucha Beskidzka to bardzo trudny teren. Miałem dziś małą kadrę, ale czekam jeszcze na powrót chłopaków z wakacji. Mam nadzieję, że będziemy w tym sezonie w czołówce ligi - powiedział opiekun lidera wadowickiej A-klasy.

Sławomir Dyrga (Dąb Paszkówka): Przyjechaliśmy ustawieni defensywnie i czekaliśmy na szansę do kontrataku. Babia Góra jest bardzo mocną drużyną i spokojnie mogłaby stworzyć dwie jedenastki. Życzę powodzenia w walce do szóstej ligi, w końcu to jest miasto. Babia Góra atakowała do końca, stąd wynik do ostatniego gwizdka sędziego był sprawą otwartą. Sędzia przedłużył zawody jeszcze o cztery minuty. Sam jestem zaskoczony, że wygraliśmy na tak trudnym terenie. Z drugiej strony,czekam jeszcze na powrót kilku zawodników, którzy mają wrócić z wakacji. Z meczu na mecz będzie nas coraz więcej. Jestem dobrej myśli, że będziemy w czołówce w tym sezonie.

Jacek Kudzia (Babia Góra Sucha Beskidzka): - Nie stworzyliśmy wielu okazji do zdobycia bramki, a te, które były, nie były specjalnie przekonywujące. Ciężko powiedzieć, dlaczego w tym meczu zagraliśmy tak nerwowo, niedokładnie, chaotycznie. To są przyczyny porażki. Zawiodła cała drużyna i wydaje mi się, że wszyscy musimy wziąć tą porażkę na klatę. Posiadaliśmy inicjatywę a z przebiegu gry mecz był na remis. Im bliżej końca meczu, tym więcej nerwowości nam towarzyszyło. Nie można powiedzieć, że w końcówce napieraliśmy. Na odprawie przedmeczowej wymieniałem nazwisko Damiana Smajka i uczulałem zwłaszcza środkowych obrońców, żeby grali blisko siebie i wzajemnie się asekurowali. Asekuracji zabrakło przy straconym golu, nasz obrońca znalazł się w sytuacji jeden na jednego i straciliśmy bramkę. Zawsze ciężko nam się gra do momentu zdobycia pierwszej bramki. Kiedy przeciwnik jako pierwszy wychodzi na prowadzenie, wówczas jest jeszcze ciężej. Poprzedni sezon pokazał, że lepiej nam się gra z drużynami piłkarsko zbliżonymi do nas, nie nastawionymi kurczowo na defensywę, grającymi otwarty futbol. Przed nami dwa mecze derbowe i mam nadzieję, że tam gra w naszym wykonaniu będzie lepsza, co przełoży się na zdobycze punktowe.

 

Zmieniony: Poniedziałek, 23 Sierpień 2010 15:05
 

bottom

Wykonanie strony: goodlancer.pl
Designed by: Joomla Templates, ecommerce web hosting. Valid XHTML and CSS.

www.goodlancer.pl Blog IT